Rowerem na „Brzozę” – 26.05.2018 r.

W ogrodach krzewy rododendronów już przekwitają. Mieliśmy nadzieję, która nas nie zawiodła, że w leśnym zaciszu te okazałe kwiaty nie utracą jeszcze swego piękna, choć w niedzielę 13 maja, już można było je napotkać w ponad stuletniej plantacji hrabiego Ballestrema. Właśnie w to miejsce, zwane leśnym uroczyskiem Brzoza, stało się celem rowerowej przejażdżki, na którą zaprosiłem w sobotę 26 maja. Pokonaliśmy trasę prezentowaną na mapie dostępnej pod tym linkiem. Leśne stanowisko różanecznika katawbijskiego, bo tak brzmi  botaniczna nazwa tego gatunku, jest celem corocznych naszych wycieczek. Zwykle staramy się nieco modyfikować trasę, by poszukać  jeszcze nieznanych ciekawostek. Tak było i tym razem, o czym można poczytać przeglądając fotoreportaż Zbigniewa Karońskiego, uzupełniając go lekturą znalezioną  na stronach Towarzystwa Genealogicznego Ziemi Częstochowskiej (linki : tutaj i tutaj)

Korzystający z urządzeń do nawigacji GPS magą tutaj pobrać plik ze śladem trasy wycieczki.

Reklamy

Wędrówka po Beskidzie Sądeckim, z zejścim do Piwnicznej – 19.05.2018 r.

  • Zaproponowałem kolejny raz kontynuację, czy jak kto woli – uzupełnienie wycieczki z przed laty. Sięgnąłem pamięcią do czerwca 2015 roku, kiedy wędrowaliśmy z Rytra przez Radziejową do Piwnicznej. Spoglądaliśmy wówczas na wschód, na wznoszące się za korytem Popradu masywne wzniesienia i tam teraz można było poszukać najdogodniejszej i najciekawszej dla siebie trasy spaceru. Znakowanych szlaków dla turystyki pieszej jest w tej okolicy sporo. Wystarczy spojrzeć na mapę, kierując się ze Starego Sącza na południe do Piwnicznej i na wschód, w stronę Hali Łabowskiej i Wierchomli. Ten obszar był przedmiotem naszego zainteresowania. Ale nie tylko, gdyż choć ci, którzy nie uczestniczyli w poprzednim wyjeździe, skorzystali z ówczesnych propozycji. Autobus dowiózł nas do centrum Piwnicznej i tam pozostał na dziewięciogodzinny postój na zatoce parkingowej przy ul. Tadeusza Kościuszki 5 (Pensjonat Koliba), położonej tuż za mostem drogowym na Popradzie.

    Jak zwykle zaproponowałem kilka tras zróżnicowanych co do długości i sumy podejść oraz miejsca początku wędrówki (wspólny ich widok na mapie dostępnej tutaj). Było to możliwe, gdyż wszystkie odchodziły od głównej drogi dojazdowej. Obawy, że spowoduje to pewien dylemat wyboru były zasadne, ale zastane warunki i dyspozycja dnia pomogły wyeliminować część z nich, a nawet dołożyć jeszcze jeden wariant. Aby nie żałować podjętej decyzji, gdyby była taka wola, możemy jeszcze raz na początku jesieni wrócić w te strony, by wówczas mieć kolejną szansę na dotarcie do pozostałych miejsc.Przejdźmy zatem do zasugerowanych propozycji, pozycjonując je według długości.

    • 1. Barcice – Piwniczna. Długość ok. 20 km, suma podejść 960 m, czas mapowy ok 7 godz. Na trasie nie ma schroniska. Prowadzi przez kilka punktów widokowych, w tym obok bardzo atrakcyjnej wieży w kształcie ślimaka w Woli Kroguleckiej. Szczegóły tutaj.
    • 2. Piwniczna – Hala Łabowska – Piwniczna. Długość ok. 20,5 km, suma podejść 1 050 m, mapowy czas przejścia ok. 7,5 godz. Po drodze napotkamy schronisko na Hali Łabowskiej. Szczegóły tutaj.
    • 3. Piwniczna – Hala Pisana – Hala Łabowska – Piwniczna. Długość ok 23 km, suma podejść 1 000 m, mapowy czas przejścia ok. 8 godzin. Wydaje się propozycją optymalna ze względu na schronisko prawie w połowie drogi oraz przebieg w całym zakresie wzdłuż znakowanych szlaków turystycznych. Szczegóły tutaj.
    • 4. Rytro – Hala Pisana – Hala Łabowska – Piwniczna. Długość ok 23,5 km, suma podejść 1 060 m, mapowy czas przejścia ok. 8,5 godzin. Trasa z wieloma punktami widokowymi i schroniskiem, choć na pobyt w nim wiele czasu nie pozostanie. Szczegóły tutaj.
    • 5. Piwniczna – Hala Łabowska – Wierchomla – Piwniczna. Długość ok. 34,5 km, suma podejść 1 540 m, mapowy czas przejścia ok. 12 godzin. Była to propozycja dla tych, którzy są w stanie skrócić czas wędrówki o 1/4 i potraktować schroniska raczej symbolicznie.

    Wskazane powyżej pomysły na wędrówkę spotkały się zainteresowaniem. Tym bardziej, że warunki jakie napotkaliśmy pozwoliły podjąć wyzwanie dłuższego spaceru. Wysiłek pokonywania kolejnych wzniesień został nagrodzony pięknymi widokami beskidzkich pejzaży, zdobionych wielością odcieni wiosennej zieleni, okrywającej połacie lasów i polan. Bogactwo przyrody, jej współobecność w harmonii gór, dolin i obłoków tworzy niepowtarzalny klimat estetyki i porządku. Pewnie wyzwala również w człowieku, który związał się z tą ziemią, specyficzne cechy osobowości, dające wyraz w przywiązaniu do tradycji i szacunku dla zbiorowej pamięci narodu oraz religijnej wrażliwości przekazanej przez przodków. Dowody na takie postrzeganie tamtejszej rzeczywistości, towarzyszyły niemal każdej przebytej ścieżce, co zostało udokumentowane na fotografiach prezentowanych w autorskich galeriach.

Czytaj dalej

Z OSiR-em na Babią Górę – 05.05.2018 r.

środek Sportu i Rekreacji w Blachowni kontynuując projekt propagowania aktywnego relaksu skierował zaproszenie do mieszkańców Gminy Blachownia  na wędrówkę szlakami Babiogórskiego Parku Narodowego. Wszystkie informacje związane z wyjazdem zostały zamieszczone na internetowej witrynie OSiR-u.

Propozycja na niebanalne i atrakcyjne spędzenie soboty na górskiej wędrówce spotkała się ze sporym zainteresowaniem. Jej uczestnicy mogli zmierzyć się z najwyższym beskidzkim szczytem oraz podziwiać piękno przyrody i panoramy rozciągające się ze szlaków babiogórskiego masywu. Fragmenty tych wrażeń zarejestrowano na fotografiach prezentowanych w autorskich galeriach.

Czerwcowe projekty górskich wycieczek

Odbieram sporo pytań dotyczących wyjazdowych propozycji na najbliższe miesiące. Rozumiem powody ich stawiania i mając dodatkowo na uwadze troskę o optymalne wykorzystanie autobusu, chciałbym przekazać informacje o projektowanych terminach i miejscach wyjazdu w czerwcu bieżącego roku. Zaplanowałem na czerwiec dwa wyjazdy, by wykorzystać korzystne warunki, jakie teoretycznie oferuje ta pora roku, oraz sprostać oczekiwaniom wielu osób, które sugerowały takie rozwiązanie. Spójrzmy zatem na kalendarz i turystyczne mapy :

  • 02 czerwca – wyjazd w Góry Stołowe z docelowym miejscem dojazdu i powrotu do miejscowości Karłów. Patrząc na mapę, można zauważyć bardzo bliskie położenie Szczelińca, jak również dostępne sąsiedztwo Białych Skał, Skalnych Grzybów czy Błędnych Skał. Atrakcji wystarczy na cały dzień, wędrując na przykład trasami prezentowanymi tutaj, lub tutaj. Nie są to szlaki wysokogórskie, ale widoki i piękno otaczającej przyrody warte jest poznania tej niezwykłej krainy, będącej przecież jednym z polskich parków narodowych. W miarę wygodny dojazd przez Opole i Kłodzko, liczący z Blachowni około 230 km, nie powinien przy obecnym stanie dróg być przeszkodą, choć wcześniej sądziłem inaczej.
  • 23 czerwca – wyjazd na Słowację, na Małą Fatrę . Mimo, że dwukrotnie przemierzaliśmy szlaki Małej Fatry, wiele jeszcze zostało do poznania i zobaczenia. Przypomnijmy zatem nasze wyjazdy z 2013 i 2016 roku. Fotografie dostępne w galeriach oraz wspomnienia zachęcają, by znów  rzucić okiem na te pejzaże, dojść na nowe ścieżki, a tym, którzy wówczas nie byli z nami – by się na Fatrę wybrać. Spójrzmy zatem na mapę,  odnajdując na niej miejscowość Biely Potok, gdzie dojedzie autobus i poznaną wcześniej Stefanową, gdzie będzie oczekiwał na parkingu. Taka lokalizacja pozwoli na przykład na pokonanie tej trasy, ale jak widać krótsze i inne warianty są również możliwe.

Więcej szczegółów, w formule tradycyjnych postów przed wyjazdami zamieszczę wkrótce.

 

Rowerowa rekreacja – 29.04.2018 r.

Zainteresowanych rowerową przejażdżką w niedzielne popołudnie zapraszamy na trasę liczącą 42,5 km i prowadzącą do Kamyka. Jej przebieg jest prezentowany na mapie dostępnej tutaj. Pomysłodawcą i autorem trasy wycieczki jest Jerzy Rykała. Miejsce startu zostało wyznaczone na ul. Piastów, przy posesji nr. 76, na godzinę 13.30.

Wycieczka spełniła swoje oczekiwania. Tym bardziej, że trafiliśmy na otwarcie sezonu Folwarku Kamyk. Fotoreportaż dokumentuje również i to wydarzenie.

W Gorce na krokusy – 14.04.2018 r.

Niemal co roku, wczesną wiosną, wybieramy się na górskie spacery w sąsiedztwo rozkwitających o tej porze krokusów. Niełatwo było przewidzieć z perspektywy kilku tygodni optymalny czas dla podziwiania takich widoków, ale zaryzykowaliśmy, mając nadzieję na napotkanie tych pięknych kwiatów w ich naturalnym środowisku. Dodatkowo poczyniliśmy założenie, że wędrując dłuższą trasą, szanse rosną w miarę pokonywania różnych wysokości i ekosystemów. Miejscem iście klasycznym dla takich pejzaży jest Polana Chochołowska, ale tłok odwiedzających ten rejon Tatr i ograniczone jeszcze zimowymi warunkami dalsze wyjście na szlaki, zniechęciły do obrania tego celu wyjazdu. Doświadczenia sprzed lat podpowiedziały Gorce, a precyzyjniej okolice Turbacza. Podobne sugestie można było znaleźć w wielu krajoznawczych publikacjach (choćby tutaj). Pomimo naszej częstej bytności na gorczańskich szlakach zaproponowałem trasę, którą częściowo jeszcze nie wędrowaliśmy, a w jej nieco dłuższym wariancie – niemal dla nas nieznaną. Dylemat ten nie miał znaczenia dla licznej grupy nowych klubowych przyjaciół. Spójrzmy zatem na mapę, kierując uwagę na Nowy Targ i Turbacz. W tej okolicy odnajdziemy miejscowość Ostrowsko, skąd bierze początek czarny szlak pieszy biegnący w kierunku Bukowiny Waksmundzkiej i schroniska pod Turbaczem. Szlak czarny po prawie trzech godzinach podejścia łączy się z żółtym, zielonym i niebieskim prowadząc do schroniska. Tę drogę wybraliśmy. Dalej podążaliśmy czerwonym praz Halę Długą do kolejnego czarnego przy osadzie Rąbaniska, skąd już rozpoczęło się zejście do centrum miejscowości Łopuszna. Autobus oczekiwał na placu parkingowym przy zabytkowym kościele p.w. Św. Trójcy, nieopodal Dworu Tetmajerów (obecnie Muzeum Kultury Szlacheckiej). Trasa liczyła niespełna 21 kilometrów. Szczegóły zostały zamieszczone tutaj lub tutaj (wersja do wydruku). Linkowana obok „Mapa szlaków turystycznych” nie kalkulowała niewielkich odcinków dojścia do szlaku w Ostrowsku i odejścia na parking w Łopusznej.

Oczekiwania związane z krokusami i widokami sięgającymi aż po tatrzańskie szczyty spełniły się aż nadto. Po części dokumentują to fotografie zamieszczone w autorskich galeriach. Nie były to jedyne miłe niespodzianki. Tak jak przed laty, gdy wyjazd na Turbacz opisywaliśmy formułą „gorczańskiego pielgrzymowania„, tak i teraz wybrał się z nami nasz kapelan i założyciel KKTA ks. Jacek Michalewski. W czasie wędrówki zaprosił nas na polową mszę św., odprawioną przy Kaplicy Papieskiej pod Turbaczem. Niezwykła sceneria towarzysząca eucharystii, piękno przyrody i etos miejsca, prowokowały do głębokiego przeżywania tego misterium. Było to mocne nawiązanie do idei pozostającej mottem działania dla realizacji projektu jakim jest Katolicki Klub Turystyki Aktywnej. Mieliśmy więc znów okazję zakosztować piękna Bożego Świata i wzmocnić wiarę w przesłanie Chrystusowego Miłosierdzia.

Czytaj dalej

Wielkanoc 2018 r.

Wokół przyroda budzi się do życia a my, chrześcijanie, koncentrujemy w pasyjnych rozważaniach swoją uwagę na poszukiwaniu sensu ludzkiego istnienia, biegnącego przecież nieuchronnie ku fizycznej śmierci. Z pozoru sprzeczność, ale gdy zagłębimy się w mistykę Chrystusowej Ofiary zrodzonej z cierpienia i krzyża, dylemat upada. Burzy go wiara w zmartwychwstanie. W jego konsekwencji w Dzień Wielkiej Nocy radośnie świętujemy Pańskie „wstąpienie na Niebiosa”. Gdy jednak sięgniemy głębiej, do obietnicy złożonej słowami Jezusa, a zapisanej na kartach Pisma św., ta radość powinna być również naszym osobistym udziałem. By tak się stało, spójrzmy raz jeszcze na Krzyż, a w jego cieniu starajmy się dostrzec drugiego człowieka. Dajmy się ponieść wrażliwości wzniesionej na fundamencie miłości bliźniego tak, by ulżyć mu w jego troskach, uszanować w nim wielkie dzieło Boskiego Stworzenia, a sięgając do słów i czynów nie zapominać o Dekalogu. Wtedy może lżej i z większą ufnością w ostateczne dobro zdołamy pokonać przeznaczoną każdemu z nas podróż do kresu doczesności, usłaną cierniami porażek, zakrętami rozterek i brzemieniem bolesnych doświadczeń. Póki jeszcze można, róbmy kolejny krok w stronę światła jaśniejącego ponad Golgotą. Niech płynący stąd promień miłosierdzia Zmartwychwstałego Chrystusa sięgnie do naszych serc. Błogosławionych Świąt.