Przez Błatnią do Brennej – 23.02.2019 r.

Zapraszając na kolejny zimowy wyjazd w Beskidy, nie sposób uciec od dylematów i ograniczeń organizacyjnych, z którymi dzieliłem się poprzednio. Mając je wciąż na uwadze, bo pewnie w ciągu trzech tygodni radykalnych zmian trudno oczekiwać, chciałbym zaproponować kolejny spacer po Beskidzie Śląskim. Tym razem punktem wyjścia byłaby miejscowość Górki Wielkie, położona w okolicach Skoczowa. Widoczny na mapie szlak zielony dobiega w okolicy szczytu Łazek do czerwonego, skąd przez Czupel można dotrzeć do szczytu Błatniej i funkcjonującego tam schroniska PTTK. W jego otoczeniu, z masywu szczytowego Błatniej warto rozejrzeć się po okolicy, by później rozpocząć zejście za zielonymi znakami w kierunku Brennej. Schodząc najkrótszą drogą bezpośrednio do centrum wsi i miejsca, gdzie w okolicach budynku urzędu gminy będzie parkował autobus, należy po wyjściu z lasu opuścić szlak zielony, przechodząc na czarny.  Tak zaplanowany spacer liczy ok. 12,8 km, a jego szczegóły są dostępne tutaj (wydruk) lub tutaj. Jeżeli warunki, czas i inne okoliczności pozwolą na więcej, można zmodyfikować zejście do Brennej, nie schodząc ze szlaku zielonego aż do głównej ulicy (Wyzwolenia) i pójść nieco dalej do zbiegu z czarnym szlakiem pieszym, który poprowadzi przez wzgórze Malina do szlaku zielonego biegnącego ze Starego Gronia. Schodząc nim w stronę centrum osady dojdziemy do miejsca postoju autobusu. Ten wariant spaceru liczy ok. 17,5 km, a dokładniejszy opis można znaleźć tutaj (wydruk) lub tutaj. Oba przedstawione powyżej warianty można również zmodyfikować, podchodząc od zejścia zielonym szlakiem pod Urząd Gminy ulicą Bukową (ok. 800 m).

Warunki turystyczne mogą zmieniać się dynamicznie, więc ostateczną ocenę wyboru trasy spaceru będzie można podjąć dopiero na miejscu. Tymczasem, warto śledzić bieżące informacje publikowane na forach turystycznych, jak choćby tutaj, a także komunikaty publikowane przez Grupę Beskidzką GOPR, pamiętając przy okazji o ich telefonie alarmowym – numer 985. Spodziewając się trudnych warunków dla turystyki pieszej, zachowajmy bezpieczeństwo i rozwagę przy podejmowaniu decyzji o wyborze trasy. Sprawny telefon komórkowy i towarzystwo drugiej osoby bądź grupy, jest równie ważne jak sprzęt i prowiant.

Wyjedziemy z Blachowni, jak zwykle z pod kościoła parafialnego przy ul. Sienkiewicza, o godzinie 5.30. Do dyspozycji na wędrówkę będziemy mieli ok. 7 godzin.  Godzinę odjazdu doprecyzujemy bezpośrednio przed opuszczeniem autobusu.

Podobnie jak przy poprzednich wyjazdach w góry informuję, że KKTA oferuje jedynie logistyczne przygotowanie wycieczki, związane z zapewnieniem transportu i przekazaniem niezbędnych informacji w zakresie zagospodarowania dnia. Informujący o wyjeździe nie zapewnia opieki przewodnika turystycznego lub pilota, ani licencjonowanego opiekuna grupy. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżamy indywidualnie, nie uczestnicząc w przedsięwzięciu mającym charakter imprezy instytucjonalnie zorganizowanej, a współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w gestii własnych decyzji. Świadczący usługi transportowe obejmuje swoją polisą ubezpieczeniową pasażerów w zakresie świadczonej usługi. Proponowane trasy stanowią jedynie sugestie pomocne przy wyborze opcji spaceru.  Można decydować się na indywidualny, autorski wariant, byleby zdążyć na umówiony czas i miejsce odjazdu autobusu.  Opis zamieszczony na blogu oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające sprawną organizację czasu i efektywne poruszanie się w terenie. Zgłoszenie chęci uczestnictwa w wyjeździe jest równoznaczne ze znajomością treści tego wpisu, oraz z wyrażeniem zgody na przedstawione warunki.   Konsekwencje zimowej pogody wymagają odpowiedniego przygotowania się do wędrówki i rozwagi w podejmowanych decyzjach.

Dla korzystających z systemów turystycznej nawigacji satelitarnej przygotowałem do pobrania ślady proponowanych tras oraz mapę kompatybilną z aplikacjami OruxMaps i TwoNaw.

Reklamy

Ze Szczyrku na beskidzkie ścieżki – 26.01.2019 r.

Mimo wielu dylematów, z którymi dzieliłem się w treści zaproszenia, wyjazd do Szczyrku z zamiarem spaceru na Klimczok został zrealizowany. Trudne, zimowe warunki ograniczyły dowolność wyboru praktycznie do pierwszej opcji spaceru i to jeszcze z pewnymi modyfikacjami. Tym niemniej, zastane widoki bajkowej zimy wynagrodziły trudy wędrówki. Urok tych pejzaży oddają (choć nie w pełni) zdjęcia, zamieszczone w autorskich galeriach. Tam również można otworzyć źródła opisujące trasy przebyte przez ich autorów.

Czytaj dalej

Noworoczny spacer – 05.01.2019 r.

Pożegnaliśmy Stary Rok spacerem. W Sylwestrową Noc powitaliśmy nowy, więc znów nadarza się okazja, by tę okoliczność zapisać w pamięci jakimś miłym akcentem. Nim wybierzemy się gdzieś w odleglejsze miejsca, proponuję przedwieczorną wędrówkę leśnymi ścieżkami, po trasie prezentowanej poniżej.
GPSies - Noworoczny spacer 05.01.2019 r - 17,7 km
W zależności od warunków atmosferycznych i terenowych, propozycję tę będzie można modyfikować, nie wykluczając skrócenia, bądź wydłużenia trasy, jak choćby w ten sposób :
GPSies - Noworoczny spacer 05.01.2018 r. - 20,7 km
Wyruszymy z parkingu Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni o godzinie 14.30. Wrócimy zapewne po zmroku, więc niezbędnym wyposażeniem będzie jakieś źródło światła i element odblaskowy.

Korzystający z aplikacji do nawigacji satelitarnej mogą pobrać pliki ze śladami proponowanych tras bezpośrednio z GPSies lub tutaj , a pod tym linkiem mapę kompatybilną z programem OruxMaps oraz urządzeniami Garmin.

Pogoda nieoczekiwanie dopisała, a łagodna zima pozwoliła wreszcie popatrzeć na zimowe krajobrazy. Tak, jak sugerowałem w zaproszeniu, trasę zmodyfikowaliśmy, ale w ten sposób, aby dotrzeć do najciekawszych miejsca z obu wariantów. To rozwiązanie prezentuje raport z programu śledzącego ścieżkę spaceru, a kilka fotek oddaje jego klimat i specyfikę.

Sylwestrowy spacer – 31.12.2018

W imieniu Marysi Makowskiej, która jest pomysłodawcą tego spotkania, zapraszam na sylwestrowy spacer leśnymi ścieżkami. Wyruszymy o godzinie 11.00 z okolic mostu przy ulicy Sienkiewicza.

Fotki autorstwa Z. Karońskiego ze spaceru , który był ostatnim w 2018 roku przyjacielskim spotkaniem w plenerze, dostępne poniżej.

Boże Narodzenie 2018 r.

Kolejny rok zapisze się w pamięci sukcesami i porażkami. Pozostawi po sobie owoce dobra i nadzieję, że nie braknie czasu, by później z żalem niespełnienia wspominać słowami poety o ludziach, którzy „tak szybko odchodzą”. Nim nadejdzie Sylwestrowa Noc kalendarzowego przełomu, staniemy z opłatkiem w ręku by dzielić się słowem serdecznym, szczerym i takie też oczekujemy usłyszeć. Pełne życzliwości, miłości i szczerości, niczym frazy polskich kolęd, żarliwie adorujących Bożą Dziecinę w Betlejemskiej Stajence. Pośród tych najgorętszych, płynących z serc najbliższych, proszę przyjąć również ode mnie życzenia spełnienia głęboko skrytych marzeń, radości z pokonywania barier i satysfakcji z poznawania coraz to nowych zakamarków Bożego Świata. W dobrym zdrowiu i bez trosk o nadchodzące jutro. Uwierzmy w te świąteczne dni, że Syn Boży narodził się pośród ludzi, byśmy nie zwątpili w opiekę Stwórcy, a korzystając z tego przywileju, sięgajmy rozważnie ku szczytom naszych pragnień. Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.

Dwunasta rocznica Niedzielnych Biegów Przełajowych – 25.11.2018 r.

Upływający czas jak zwykle prowokuje do wspomnień. A te, na koniec listopada cofają kalendarz o 12 lat, by przypomnieć o pierwszym zaproszeniu na Niedzielne Biegi Przełajowe, jakie Jacek Chudy skierował wówczas do wszystkich poszukujących aktywnej formuły niedzielnego relaksu. Bieganie, czy nordic walking nie były wówczas tak powszechne jak obecnie. Co więcej, budowanie wokół takiego projektu więzi społecznych, było również unikalne. Jednak zaangażowanie pomysłodawcy w rozwój swego dzieła począwszy od towarzyskich przebieżek po lesie, po profesjonalne zawody, z mającą krajową renomę Przełajową Ósemką, zjednywało coraz więcej zwolenników i wyzwalało pozytywny odbiór wezwania przyjdź -spróbuj – pobiegaj lub pospaceruj. Bywało nas przez lata wielu na niedzielnych spotkaniach. Niektórzy wciąż się spotykają w takich okolicznościach, choć o rożnych porach dnia i tygodnia. Inni w nawale obowiązków i zdrowotnych problemów – okazjonalnie. Była zatem okazja, by o sobie przypomnieć uczestnictwem w corocznym jubileuszu, na który Jacek Chudy zaprosił również nowe pokolenia aktywnych ze ścieżek biegowych, czy marszowych przecinających naszą gminę, a także przyjaciół z okolicznych klubów i stowarzyszeń. Spotkanie jak zwykle miało miejsce o godzinie 12.00, na parkingu przy mostku na drodze biegnacej od stadionu w kierunku Cisia. Po symbolicznym pokonaniu leśnej pętli, resztę popołudnia spędziliśmy przy ognisku. Wspominając, dzieląc się planami i sukcesami, które przyniósł mijający rok. Jacek jak zwykle dziękował za uczestnictwo, gorąco wspierając tych, którzy od niedawna zdecydowali poświecić trochę czasu na aktywny relaks. Pośród nowych twarzy dostrzegliśmy liczną grupę mieszkańców Cisia, którzy pod wieloznacznie i ciekawie brzmiącym zawołaniem ” Chce Ci Się„, od lata regularnie biegają, bądź spacerują z kijkami  po leśnych ścieżkach. Jacek Chudy uhonorował organizatorów tego projektu plakietką z wyrazami uznania i gratulacjami za promowanie idei zdrowego stylu życia. Podobne podziękowania i gratulacje skierował na ręce Urszuli Gutowskiej z NGB Kłobuck, która dla tamtego środowiska również podjęła wiele działań służących popularyzacji aktywnych form spędzania wolnego czasu. A my, jak zwykle dziękujemy Jackowi za kilkunastu maratończyków, którzy dzięki jego radom i przyjaźni osiągnęli ten tak elitarny status, pośród biegającej społeczności. Wśród nich są również zdobywcy Korony Maratonów Polskich. Dziękujemy za trwanie przy danym przed laty słowie, że swoją postawą i czynem obudzi Blachownię do aktywniejszego życia. Trafił z tym przesłaniem do wielu, co widać niemal w ciągu całej doby, gdy przemykają obok nas pogodni ludzie w sportowych strojach. Nikogo nie dziwią miarowo stukające kijki trekingowe, a dziarsko maszerujący dziadek, któremu wnuczek ledwo daje radę na rowerku, nie stanowi obiektu wzmożonej obserwacji. Może nawet wielu nie zdaje sobie z tego sprawy jak potrzebny dla zdrowia i psychicznej równowagi jest ruch na tzw. świeżym powietrzu. Tę formułę przed laty zaproponował nam Jacek Chudy i nadal trwa w swoim postanowieniu, za co jesteśmy mu z serca wdzięczni.

Spacer ścieżkami Beskidu Śląskiego – 17.11.2018 r.

Pewien niepokój towarzyszył oczekiwaniu na wyjazd. Jego powodem była pogoda, która choć w poprzedzające dni dobra, miała diametralnie się zmienić. Jednak sobota była tym ostatnim, słonecznym dniem, przed nadejściem słotnej, zimowej aury. Mieliśmy więc miłą niespodziankę, która sprzyjała wędrówce ścieżkami Beskidu Śląskiego. Trasa prowadziła z Wisły Nowej Osady do Ustronia Polany. Te okolice już odwiedzaliśmy, ale tym razem popularne turystycznie Soszów, czy Czantoria nie pojawiły się na szlaku. Rzućmy okiem na mapę i skoncentrujmy uwagę na drogę nr. 942, od której w obrębie osiedla Nowa Osada – Brzyszki odchodzi w kierunku wzniesień Czupel i Smrekowiec zielony pieszy szlak turystyczny. Tym odcinkiem rozpoczęliśmy spacer, by później zmienić kolor szlaku na żółty, który przez Trzy Kopce Wiślańskie i Przytulisko Telesforówka prowadził do szlaku niebieskiego. Za niebieskimi znakami przez Świniorkę i  Orłową dotarliśmy do skrzyżowania ze szlakiem zielonym, odchodzącym w okolice stacji kolejowej PKP Ustroń-Polana, gdzie na placu parkingowym oczekiwał autobus. Pokonaną trasę, prezentowałem w zaproszeniu na wyjazd tutaj lub tutaj (strona do wydruku), zaś raport z jej przejścia jest dostępny pod tym linkiem.

Czytaj dalej