Czerwcowe projekty górskich wycieczek

Odbieram sporo pytań dotyczących wyjazdowych propozycji na najbliższe miesiące. Rozumiem powody ich stawiania i mając dodatkowo na uwadze troskę o optymalne wykorzystanie autobusu, chciałbym przekazać informacje o projektowanych terminach i miejscach wyjazdu w czerwcu bieżącego roku. Zaplanowałem na czerwiec dwa wyjazdy, by wykorzystać korzystne warunki, jakie teoretycznie oferuje ta pora roku, oraz sprostać oczekiwaniom wielu osób, które sugerowały takie rozwiązanie. Spójrzmy zatem na kalendarz i turystyczne mapy :

  • 02 czerwca – wyjazd w Góry Stołowe z docelowym miejscem dojazdu i powrotu do miejscowości Karłów. Patrząc na mapę, można zauważyć bardzo bliskie położenie Szczelińca, jak również dostępne sąsiedztwo Białych Skał, Skalnych Grzybów czy Błędnych Skał. Atrakcji wystarczy na cały dzień, wędrując na przykład trasami prezentowanymi tutaj, lub tutaj. Nie są to szlaki wysokogórskie, ale widoki i piękno otaczającej przyrody warte jest poznania tej niezwykłej krainy, będącej przecież jednym z polskich parków narodowych. W miarę wygodny dojazd przez Opole i Kłodzko, liczący z Blachowni około 230 km, nie powinien przy obecnym stanie dróg być przeszkodą, choć wcześniej sądziłem inaczej.
  • 23 czerwca – wyjazd na Słowację, na Małą Fatrę . Mimo, że dwukrotnie przemierzaliśmy szlaki Małej Fatry, wiele jeszcze zostało do poznania i zobaczenia. Przypomnijmy zatem nasze wyjazdy z 2013 i 2016 roku. Fotografie dostępne w galeriach oraz wspomnienia zachęcają, by znów  rzucić okiem na te pejzaże, dojść na nowe ścieżki, a tym, którzy wówczas nie byli z nami – by się na Fatrę wybrać. Spójrzmy zatem na mapę,  odnajdując na niej miejscowość Biely Potok, gdzie dojedzie autobus i poznaną wcześniej Stefanową, gdzie będzie oczekiwał na parkingu. Taka lokalizacja pozwoli na przykład na pokonanie tej trasy, ale jak widać krótsze i inne warianty są również możliwe.

Więcej szczegółów, w formule tradycyjnych postów przed wyjazdami zamieszczę wkrótce.

 

Reklamy

Rowerowa rekreacja – 29.04.2018 r.

Zainteresowanych rowerową przejażdżką w niedzielne popołudnie zapraszamy na trasę liczącą 42,5 km i prowadzącą do Kamyka. Jej przebieg jest prezentowany na mapie dostępnej tutaj. Pomysłodawcą i autorem trasy wycieczki jest Jerzy Rykała. Miejsce startu zostało wyznaczone na ul. Piastów, przy posesji nr. 76, na godzinę 13.30.

Wycieczka spełniła swoje oczekiwania. Tym bardziej, że trafiliśmy na otwarcie sezonu Folwarku Kamyk. Fotoreportaż dokumentuje również i to wydarzenie.

W Gorce na krokusy – 14.04.2018 r.

Niemal co roku, wczesną wiosną, wybieramy się na górskie spacery w sąsiedztwo rozkwitających o tej porze krokusów. Niełatwo było przewidzieć z perspektywy kilku tygodni optymalny czas dla podziwiania takich widoków, ale zaryzykowaliśmy, mając nadzieję na napotkanie tych pięknych kwiatów w ich naturalnym środowisku. Dodatkowo poczyniliśmy założenie, że wędrując dłuższą trasą, szanse rosną w miarę pokonywania różnych wysokości i ekosystemów. Miejscem iście klasycznym dla takich pejzaży jest Polana Chochołowska, ale tłok odwiedzających ten rejon Tatr i ograniczone jeszcze zimowymi warunkami dalsze wyjście na szlaki, zniechęciły do obrania tego celu wyjazdu. Doświadczenia sprzed lat podpowiedziały Gorce, a precyzyjniej okolice Turbacza. Podobne sugestie można było znaleźć w wielu krajoznawczych publikacjach (choćby tutaj). Pomimo naszej częstej bytności na gorczańskich szlakach zaproponowałem trasę, którą częściowo jeszcze nie wędrowaliśmy, a w jej nieco dłuższym wariancie – niemal dla nas nieznaną. Dylemat ten nie miał znaczenia dla licznej grupy nowych klubowych przyjaciół. Spójrzmy zatem na mapę, kierując uwagę na Nowy Targ i Turbacz. W tej okolicy odnajdziemy miejscowość Ostrowsko, skąd bierze początek czarny szlak pieszy biegnący w kierunku Bukowiny Waksmundzkiej i schroniska pod Turbaczem. Szlak czarny po prawie trzech godzinach podejścia łączy się z żółtym, zielonym i niebieskim prowadząc do schroniska. Tę drogę wybraliśmy. Dalej podążaliśmy czerwonym praz Halę Długą do kolejnego czarnego przy osadzie Rąbaniska, skąd już rozpoczęło się zejście do centrum miejscowości Łopuszna. Autobus oczekiwał na placu parkingowym przy zabytkowym kościele p.w. Św. Trójcy, nieopodal Dworu Tetmajerów (obecnie Muzeum Kultury Szlacheckiej). Trasa liczyła niespełna 21 kilometrów. Szczegóły zostały zamieszczone tutaj lub tutaj (wersja do wydruku). Linkowana obok „Mapa szlaków turystycznych” nie kalkulowała niewielkich odcinków dojścia do szlaku w Ostrowsku i odejścia na parking w Łopusznej.

Oczekiwania związane z krokusami i widokami sięgającymi aż po tatrzańskie szczyty spełniły się aż nadto. Po części dokumentują to fotografie zamieszczone w autorskich galeriach. Nie były to jedyne miłe niespodzianki. Tak jak przed laty, gdy wyjazd na Turbacz opisywaliśmy formułą „gorczańskiego pielgrzymowania„, tak i teraz wybrał się z nami nasz kapelan i założyciel KKTA ks. Jacek Michalewski. W czasie wędrówki zaprosił nas na polową mszę św., odprawioną przy Kaplicy Papieskiej pod Turbaczem. Niezwykła sceneria towarzysząca eucharystii, piękno przyrody i etos miejsca, prowokowały do głębokiego przeżywania tego misterium. Było to mocne nawiązanie do idei pozostającej mottem działania dla realizacji projektu jakim jest Katolicki Klub Turystyki Aktywnej. Mieliśmy więc znów okazję zakosztować piękna Bożego Świata i wzmocnić wiarę w przesłanie Chrystusowego Miłosierdzia.

Czytaj dalej