Rowerem z Przystajni – 01.07.2017 r.

Gmina Przystajń oraz Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji w Przystajni zapraszają na rajd rowerowy po Parku Krajobrazowym Lasy nad Górną Liswartą. Trasa licząca ok 34 km prowadzi przez : Przystajń (Skwer marszałka Józefa Piłsudskiego) – Kuźnica Nowa – Stany – Ługi-Radły – Brzegi – Kamińsko – Dąbrowa – Bór Zajaciński – Przystajń (stadion festyn).

Mapa trasy i szczegóły organizacyjne są dostępne tutaj. Skorzystajmy z okazji  spotkania z przyjaciółmi z Przystajni, Panek i okolic, możliwości poznania ciekawych zakątków i aktywnego spędzenia sobotniego popołudnia. Chętnych zapraszam na wspólny wyjazd grupą rowerową. Trasę dojazdu (ok 30 km) i powrotu (ok. 28 km) można prześledzić na mapie. Organizatorzy planują start na godzinę 13-tą, więc my wyruszymy z parkingu OSiR w Blachowni o godzinie 10.45.

Osoby korzystające z urządzeń do nawigacji GPS, tutaj mogą pobrać pliki ze śladami proponowanych tras dojazdu i powrotu z Przystajni. Możemy je oczywiście zmienić lub modyfikować. Wyjazd będzie aktualny przy sprzyjającej pogodzie.

Obszerną fotorelację z imprezy można obejrzeć tutaj.

Reklamy

W Karkonosze i na Śnieżkę – 24.06.2017 r.

Przeglądając historyczne wpisy na naszym blogu, nietrudno odnaleźć notkę z końca lipca 2009 roku o wycieczce na Śnieżkę, która kończy się stwierdzeniem, że jeszcze wiele ciekawych miejsc w tej okolicy pozostało do poznania. Przez te osiem lat pewnie i te, w których wówczas byliśmy też się zmieniły, a co więcej, tworzymy obecnie liczniejszą grupę, coraz to nowych osób. Był więc sens, by po raz wtóry wybrać się w Karkonosze. Śnieżka jest najwyższym szczytem tego niewielkiego, sudeckiego pasma, wznosząc się na wysokość 1 602 m. npm. Spoglądając na na mapę dostrzeżemy wiele znakowanych szlaków prowadzących jej zboczami. Najciekawsze krajobrazowo są te, które wychodzą z Karpacza. Poprzednio wspinaliśmy się na grzbiet, idąc ze Skalnego Osiedla na Sowią Przełącz. Tym razem zaproponowałem bardziej klasyczne rozwiązanie z miejscem startu z Karpacza Górnego, gdzie autobus został zaparkowany na cały dzień na parkingu w okolicy Świątyni Wang. Wychodząc stamtąd, mieliśmy do dyspozycji wiele krótszych, bądź dłuższych wariantów wycieczek na szczyt Śnieżki, lub w jego okolice pamiętając, że będziemy dysponować dziewięcioma godzinami na spacer. Analizę czasu przejść poszczególnych odcinków szlaków mnożna było dokonać w oparciu o ten schemat. Dla przykładu zaproponowałem przedstawione poniżej dwie przykładowe trasy, moim zdaniem prowadzące w najciekawszymi widokowo ścieżkami, łatwo dostępnymi z miejsca dojazdu.

  1. Trasa o długości ok. 27 km prowadząca na Przełęcz Karkonoską, skąd dalej Śląskim Grzbietem na szczyt Śnieżki i zejście do Karpacza dawnym torem saneczkowym. Szczegóły tutaj  oraz tutaj
  2. Trasa o długości ok. 21 km, będąca krótszym wariantem poprzedniej propozycji. Szczegóły tutaj oraz tutaj

Bardzo korzystne warunki pogodowe i terenowe zachęciły do dłuższego spaceru, zarówno po sugerowanych trasach, jak i różnymi ich wariantami. Autorskie galerie fotografii są tego wierną dokumentacją.

Czytaj dalej

Rowerem do Kochcic i rezerwatu rododendronów – 11.06.2017 r.

Wyruszyliśmy w niedzielę, 11 czerwca na rowerową wycieczkę prowadzącą trasą o długości ok 66 km, po spokojnych, leśnych drogach, dającą możliwość poznania interesujących przyrodniczo i historycznie miejsc. Jej przebieg można prześledzić na mapie, a raport z urządzenia gps jest dostępny tutaj. Wyjechaliśmy w południe z parkingu przy budynku Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni, kierując się przez Cisie-Nowiny, Łebki, Zborowskie, Kochcice, na leśne uroczysko Brzoza, gdzie na polanie biwakowej, nieopodal rezerwatu rododendronów spędziliśmy chwilę przy ognisku, przed wyjazdem drogę powrotną. Stuletnie krzewy różaneczników na leśnej plantacji hrabiego Ballestrema, niestety w tym roku ze względu na pogodowe anomalie z początków wiosny nie zakwitły.  Tym niemniej, jak zwykle warto było się wybrać na przejażdżkę ścieżkami Parku Krajobrazowego Lasy nad Górną Liswartą, a co więcej, zobaczyć pierwsze efekty rewitalizacji budynku, pozostałego po osiemnastowiecznej manufakturze zajmującej się produkcją znakomitych na ówczesne czasy fajek ceramicznych. Ten zabytkowy obiekt, będący obecnie chlubą miejscowości Zborowskie i jego historię – tę sprzed wieków i obecną, udało mi się poznać dzięki spotkaniu przed kilku tygodniami z jego kustoszem Andrzejem Rojkiem. Była więc okazja, by podzielić się nabytą wówczas wiedzą i wzbogacić galerię fotografii o zdjęcia wykonane w maju we wnętrzu budynku. Sądzę, że będą ciekawym uzupełnieniem treści przekazanej w czasie wycieczki.

Dla osób korzystających z urządzeń do nawigacji satelitarnej i chcących powtórzyć trasę tej wycieczki, przygotowałem do pobrania pliki ze śladem, oraz mapą kompatybilną z programami OruxMaps oraz TwoNav.

Trekking ścieżkami Głównego Szlaku Sudeckiego.

Niemal równo dwa lata temu zamieściłem relację Łukasza Pawłowskiego z długodystansowego biegania wzdłuż Głównego Szlaku Sudeckiego. Dzisiaj mam znów przyjemność podzielić się informacją, że kolejny nasz klubowy przyjaciel – Tomek Ściubidło pokonał cały dystans Szlaku w iście surwiwalowym charakterze. W jedenastodniowym trekkingu, na trasie liczącej 444 km był zdany jedynie na siebie. Na własną pomysłowość, wytrwałość, dobre przygotowanie i doświadczenie, które zebrał wcześniej wędrując w podobnym stylu wybrzeżem Bałtyku, lub płynąc kajakiem z nurtem rzeki Bug ( o czym również można poczytać na naszym blogu). Zatem, żadnych noclegów pod dachem, wypoczynków w schroniskach, czy na kwaterach, a wszystko co niezbędne to plecak ważący 11 – 16 kg. Statystycznie ponad 40 kilometrów piechotą każdego dnia po czerwonym szlaku i w sumie ponad 10 000 m podejść. Na szczęście pogoda sprzyjała , a napotkane widoki dodawały ochoty do dalszej wędrówki. Choć mogło być, jak wspomina Tomek lepiej, gdyż szlak omija tak ciekawe miejsca jak Śnieżka, czy Śnieżnik, a sam jego przebieg nie jest perfekcyjnie oznakowany. Tym niemniej, 7 czerwca po południu finiszem w Prudniku mógł cieszyć się pełnym sukcesem i wracać do Blachowni z pamiątką w postaci kilku odcisków i 5 kilogramów mniej. Gratulujemy Tomku i trochę Ci zazdrościmy tak wspaniałej przygody, ale kogóż byłoby stać na taki wysiłek. Czekamy na kolejne relacje. Spełniaj swoje marzenia.

A my, zajrzyjmy tymczasem do do autorskiej galerii zdjęć z wyprawy, będącej formułą fotoreportażu z pokonania Głównego Szlaku Sudeckiego.