Z Vratnej na Małą Fatrę – 02.07.2016 r.

Niemal dokładnie trzy lata temu wędrowaliśmy szlakami Małej Fatry, podziwiając malownicze Diery i masyw Rozsuteców. Tym razem wybraliśmy się nieco dalej na południe, gdzie wznoszą się najwyższe szczyty Małej Fatry, zwanej tutaj Krywańską. Punktem docelowym i zarazem miejscem postoju autobusu, był parking położony w sąsiedztwie Chaty Vratna. Samego schronisko, po niezwykle silnej nawałnicy, która nawiedziła tę okolicę dwa lata temu, jeszcze nie wyremontowano, ale parkingi przy wyciągu, punkty gastronomiczne i szlaki turystyczne zostały przywrócone do użytkowania.  Stamtąd wyruszyliśmy w kierunku Wielkiego Krywania, aby zrealizować zamierzenie podjęte już przed trzema laty. Pomoc w planowaniu trasy spaceru stanowiła dostępna w internecie mapa, której przekaz można było uzupełnić otwierając, interaktywny arkusz innej mapy, na której szlaki wrysowano z większą precyzją. Korzystając z niej poprzez wybór z prawego menu opcji Hikeplanner, można było samodzielnie wskazać początek, koniec i pośrednie węzły trasy (prawy klawisz myszy – menu kontekstowe), by w finale uzyskać precyzyjny opis i profil. Wygenerowane w ten sposób raporty zamieściłem w opisie wyjazdu, sugerując jak zwykle różne opcje spacerowych pętli. Rozpoczynając wędrówkę ze Starej Doliny zasugerowałem trzy, jak zwykle zróżnicowane długością i trudnością okrężne pętle, których profile wysokościowe, nałożone na wspólny wykres, można zobaczyć tutaj.

  •  Trasa liczącą ok 19 km, przy sumie podejść 1 554 m i czasie przejścia ok 8 godzin, prowadząca na grzbiet masywu Wielkiego Krywania. Szczegóły wygenerowane z mapy Hiking.sk są dostępne pod tym linkiem.
  •  Trasa liczącą ok 15,7 km, przy sumie podejść 1 264 m i czasie przejścia ok 6 godzin i 45 minut, różniąca się od wariantu pierwszego bezpośrednim podejściem żółtym szlakiem ( nie ma go oznaczonego na mapie turystycznej) z węzła Chrapaky na sedlo Bublen. Szczegóły wygenerowane z mapy Hiking.sk są dostępne pod tym linkiem.
  • Trasa liczącą ok 9,6 km, przy sumie podejść 952 m i czasie przejścia ok 4 godzin i 45 minut, prowadząca pod szczyt Wielkiego Krywania,  a później zejście do Vratnej dość stromym stokiem wzdłuż linii wyciągu. Szczegóły wygenerowane z mapy Hiking.sk są dostępne pod tym linkiem.

Jak widać na mapach, można było te propozycje modyfikować, bądź tworzyć własne projekty. Taka sytuacja miała miejsce, choć z największym zainteresowaniem spotkała się opcja druga. Wysiłek stromego podejścia na grzbiet Wielkiego Krywania został nagrodzony pięknymi widokami, sięgającymi aż po beskidzkie i tatrzańskie pasma. Pogoda dopisała, więc z radością, nie spiesząc się, można było wędrować i podziwiać rozległe pejzaże. Jednak, nie zawsze góry są tak łaskawe. Nawet te niewysokie, jak fatrzańskie szczyty. Już na podejściu z doliny głębokie parowy po rwącym potoku z naniesionymi stertami kamieni i porzuconymi mocą wartkiej wody pnie drzew tarasowały przejście. Wyobraźnia podpowiadała jak wielka mogła być siła tego żywiołu. Dzisiaj pozostały po nim już tylko skromne ślady, które czas zaciera także w ludzkiej pamięci. Nieco dalej, spoglądając z Krywańskiej Grani na wypiętrzony masyw Wielkiego Rozsuteca, również wspomnienie sprzed trzech lat obudziło niepokój, który wtedy miał miejsce po uderzeniu pioruna w sąsiadującą ze szlakiem skałę. Na szczęście nic poważnego wówczas się nie wydarzyło. Jednak nie zawsze tak bywa, czego świadectwem są zastane na symbolicznym cmentarzyku ofiar gór skromne tabliczki, z lakoniczną informacją o tych, których na Małej Fatrze spotkała śmierć. Spośród wielu i taka treść epitafium – trzydziestoletni mężczyzna i ośmioletnia dziewczynka o tym samym nazwisku pod lipcową datą. My przed trzema laty zeszliśmy z Rozsuteca. Oni już nie zdążyli. I takich było więcej. Obok duża tablica z kilkunastoma osobami o tym samym nazwisku Muran i data 18.06.1848 – ofiary powodzi. A internet dopowiedział resztę. Cóż, czasem trzeba zamyślić się chwilę nad potęgą przyrody i kruchością ludzkiego istnienia. Darować modlitwę tym, których Pan zabrał z górskich ścieżek na niebiańskie połoniny i dalej kochać góry, podziwiając ich piękno i odnajdując w potencjalnym chaosie urwisk, grani, piarżysk i stoków harmonię Bożego Świata, w którym człowiek jest tak gospodarzem, jak i maleńką cząstka jego bytu.

m_fatra_2016__min Czytaj dalej

Reklamy

Rajd rowerowy dookoła Gminy Przystajń – 02.07.2016 r.

Tym, którzy nie wybiorą się na Małą Fatrę, a chcieliby aktywnie spędzić sobotę, rekomenduję  rowerowy rajd wokół Gminy Przystajń. Jego organizatorem jest tamtejszy Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji, który przygotował imprezę na wzór wycieczek z LGD „Zielony Wierzchołek Śląska”. Pewnie będzie sposobność spotkania z przyjaciółmi z tego środowiska, gdyż Bożenka i Boguś również i nas serdecznie zapraszają. Liczę na to, że kolejny rajd będzie pod szczęśliwszą datą dla nas, wędrujących górskimi szlakami. Mapa proponowanej trasy wycieczki prezentuje wiele ciekawych miejsc, więc myślę, że uda nam się już bardziej indywidualnie zorganizować przejazd tym śladem w późniejszym terminie.

przystajn_2016_min

Rowerem na lotnisko – 26.06.2016 r.

Rowerowy rajd w okolice lotniska w Pyrzowicach mieliśmy w planach już przed dwoma laty. Wówczas jednak dotarła do mnie wiadomość, że wkrótce zostaną oddane do użytku platformy obserwacyjne, przeznaczone szczególnie dla miłośników fotografowania startujących, bądź lądujących samolotów. Przedsięwzięcie to zostało zrealizowane, więc zdecydowaliśmy odwiedzić te miejsca. Niepewne prognozy pogody ograniczyły liczbę uczestników wycieczki, ale ci, którzy wyruszyli w trasę, nie narzekali na brak atrakcji, mimo napotkanego w drodze powrotnej deszczu. Trasa prowadziła pętlą o długości ok. 105 kilometrów, na której obok lotniska w Pyrzowicach, napotkaliśmy interesujące obiekty historyczne, przyrodnicze oraz ciekawe krajobrazy Wyżyny Śląskiej. Ilustracją niech będą zdjęcia zamieszczone w galerii fotografii.

pyrzowice__2016_minDla mających ochotę pokonać tę samą trasę, przygotowałem do pobrania jej ślad  zapisany w uniwersalnym formacie gpx, oraz mapę dla aplikacji TwoNav i OruxMaps.  Doskonałą wektorową  mapę Polski, z aktualnymi ścieżkami rowerowymi, kompatybilną z oprogramowaniem Garmin i OruxMaps można dodatkowo pobrać tutaj.

Rowerem „na rododendrony” – 12.06.2016 r.

Pojawiła się kolejna okazja uczestnictwa w rowerowej wycieczce do Kochcic i śródleśnego rezerwatu rododendronów. Tym razem na ciekawie opracowaną trasę, prowadzącą między innymi przez Herby Nowe, Głąby, Kolonię Lisów (co jest nowością) zaprosił Jurek Rykała. Wyjazd został zaplanowany na godzinę 11-tą, a miejscem startu był parking przy Ośrodku Sportu i Rekreacji w Blachowni. Pętla liczyła ok 60 km i prowadziła drogami leśnymi i asfaltowymi o niewielkim natężeniu ruchu. Krzewy różaneczników zaprezentowały się w pełni kwitnienia  a Pawełki świętowały w niedzielę coroczny festyn. Resztę ciekawostek można obejrzeć w galerii fotografii, do obejrzenia której zapraszamy.

rododendrony_2016__2_min