Sudety – Góry Kamienne i Suche 04.06.2016 r.

Tym razem wybraliśmy się w rzadziej uczęszczany rejon Sudetów Środkowych, położony w obrębie Gór Suchych i Kamiennych. Kraina ta, oprócz walorów przyrodniczych i krajobrazowych, zapisała się w historii II wojny światowej tajemniczymi przedsięwzięciami techniczno-militarnymi, których pozostałości do dziś budzą sensacje, legendy i mity. Ostatnie miesiące ubarwiały programy informacyjne newsami o poszukiwaniom „złotego pociągu”, co nieco odsunęło na dalszy plan ciągle żywe dywagacje na temat wojskowych instalacji hitlerowskiego kompleksu Riese. Z ciekawym rozwinięciem tych wątków można zapoznać się w materiałach filmowych dostępnych tutaj i tutaj.  Te i wiele innych opowieści   skrywają miejsca, w których sąsiedztwie wędrowaliśmy. Również i nam udało się dostrzec dziwny kolejowy tunel, stanowiący ukrytą odnogę linii kolejowej, co można obejrzeć w galerii fotografii.  Pierwotnie, o czym informowałem, chciałem rozpocząć spacer od zwiedzania pałacu w Jedlince, będącego w latach czterdziestych ubiegłego wieku miejscem pobytu sztabu SS, nadzorującego obiekty wojskowe w tym rejonie. Jednak godziny otwarcia : 10-18, oraz konieczność wcześniejszej awizacji grupy, skłoniły mnie do zmiany planów.  Jednak i ta nowa koncepcja pozwoliła tutaj dotrzeć, by rozczarować się rzeczywistym stanem pałacu. Wyremontowanych jest tylko część pomieszczeń i front budowli. Reszta pewnie czeka na pozyskanie funduszy na kolejny etap rewaloryzacji. Dotarcie do Jedlinki było możliwe w jednym z sugerowanych wariantów. Raport wygenerowany przez program do nawigacji GPS dla tego spaceru, można zanalizować pod tym linkiem. Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo przejazdu autobusu i dobre skomunikowanie miejsc postojowych,  za punkt wyjścia wybrałem węzeł szlaków turystycznych nieopodal stacji kolejowej Wałbrzych Główny. Koniec spaceru wyznaczyła zatoka parkingowa przy kościele katolickim w Sokołowsku. Taka organizacja trasy dała szansę aktywnie wypełnić dziewięć godzin przeznaczonych na wędrówkę zarówno osobom oczekującym większego wysiłku, jak i pozostałym.  Spoglądając na mapę, można dostrzec po aktywacji warstwy „Sygnatura”, mnogość znakowanych szlaków i ścieżek biegnących przez wzniesienia , przełęcze oraz doliny Gór Kamiennych i Suchych. Spośród wielu kompilacji spacerowych tras zasugerowałem zróżnicowane długością i stopniem trudności dwie propozycje.

  • 1. Od Wałbrzych Gł PKP żółtym przez Przełęcz Kozią w kierunku Jedliny Zdrój, gdzie na jej przedmieściach po przejściu linii kolejowej ulicami bez znaków do Pałacu w Jedlince. Po opuszczeniu parku pałacowego dojście na szlak czerwony do Jeleńca. Później niebieskim do schroniska Andrzejówka i dalej przez Waligórę do Sokołowska. Trasa ta liczy ok 23,5 km i wymaga do przejścia ok 7 godz 40 min, przy sumie podejść ok. 1 220 m. Jej profil prezentuję tutaj.
  • 2. Od Wałbrzych Gł PKP żółtym przez Przełęcz Kozią i dalej niebieskim przez Jeleniec do schroniska Andrzejówka. Ze schroniska, nie wchodząc na szczyt Waligury, szlakiem zielonym do Sokołowska. Trasa ta liczy ok. 16,5 km, przy sumie podejść ok. 870 m. Mapowy czas niezbędny na jej pokonanie to ok. 6 godzin. Profil dostępny tutaj.

Z zainteresowaniem spotkał się również  wariant rozpoczęcia spaceru w okolicy Zamku Książ, który był niemal przy trasie dojazdowej autobusu.

Kolejny wyjazd w Sudety pozwolił jeszcze bliżej poznać tę krainę, która przez stulecia pozostając poza granicami Rzeczypospolitej rozwijała się w innym porządku prawnym, gospodarczym, administracyjnym. Schodząc z górskich ścieżek do Sokołowska, dzisiaj maleńkiej zapomnianej miejscowości, a kiedyś prężnie funkcjonującego uzdrowiska i turystycznego kurortu, można było na „własne oczy” przekonać się co mogą uczynić przysłowiowe „młyny historii”. Opisy zastanych tam wrażeń dobrze ilustrują fotografie zamieszczone w końcowych sekwencjach autorskich galerii, do obejrzenia których zapraszam.

g_kamienne__min Czytaj dalej

Reklamy

Rowerem do Kochcic – 29.05.2016 r.

Pełnia wiosny to dobry czas na obserwacje przyrody i aktywny relaks. By go nie zmarnować, zaplanowaliśmy rowerową wycieczkę, dającą możliwość obcowania z darami natury i poznania ciekawostek związanych z historią naszej okolicy. Wyznaczona została trasa o długości ok. 65 km, prezentowana na mapie. W jej sąsiedztwie można napotkać : Użytek Ekologiczny Bagno w Jeziorze, Rezerwat Cisy Nad Liswartą, kapliczkę Matki Bożej w Łebkach, linię przebiegu dawnej granicy między zaborami, miejscowość Zborowskie ze śladem po dawnej fabryce fajek glinianych, materialne pamiątki po po ostatnim właścicielu dóbr kochcickich – hrabim Ludwiku Karolu von Ballestremie. Historia rodu Ballestremów pojawia się tej trasie nad kilkunastoma stawami, które w swym majątku hrabia zagospodarował, przy zabytkowym kościółku w Pawełkach, w pałacowo-parkowej rezydencji w Kochcicach oraz na śródleśnym uroczysku Brzoza, sąsiadującym z ponad stuletnim stanowiskiem rododendronów, zwanych przez botaników różanecznikami katawbijskimi. Tam, na przygotowanej do biwakowania polanie, zawsze można zatrzymać się się na chwilę odpoczynku i pobiesiadowania przy ognisku.

Projekt wycieczki był zachęcający, jednak pogoda z godziny na godzinę odbierała nadzieje na wyjazd. Pytającym w niedzielny poranek o ostateczną decyzję, sugerowałem jej podjęcie w miejscu zbiórki, spoglądając jednak na zachmurzone niebo z dużym sceptycyzmem. Kiedy jednak kilka osób dojechało pod OSiR, zdecydowaliśmy zaryzykować, choćby dla przejechania fragmentu trasy. I w ten sposób, mimo burzy, którą przeczekaliśmy w kochcickim pałacu, deszczu towarzyszącego nam w drodze powrotnej z Brzozy, kałuż i błota na leśnych ścieżkach, udało się osiągnąć zamierzony cel. Rododendrony na śródleśnym stanowisku praktycznie jeszcze nie zakwitły. Trzeba poczekać tydzień lub dwa, by można było podziwiać je w pełnej krasie. Za to ciekawie wygląda budynek dawnej fabryki fajek w Zborowskich, który został przykryty nowym dachem i zabezpieczony przed dalszym niszczeniem .

kochcice_2016__min

Dla korzystających z urządzeń do nawigacji turystycznej GPS przygotowałem do pobrania plik ze śladem proponowanej trasy, zapisany w uniwersalnym formacie gpx oraz mapę dla programów TwoNav i Oruxmaps.

Beskid Żywiecki, spacer przez Pasmo Jałowieckie – 14.05.2016 r.

Mieliśmy nadzieję, że limit nieprzychylnej pogody, która towarzyszyła naszym poprzednim wycieczkom po tej części Beskidu Żywieckiego został wyczerpany. Jednak byliśmy w błędzie i tradycji niestety stało się zadość. Deszcz, mgła, błoto pozostanie po raz wtóry symbolem wiosennej wycieczki szlakami przebiegającymi przez Pasmo Jałowieckie,  łączące Koszarawę z Suchą Beskidzką. Te dwie miejscowości, między którymi autobus przejechał na miejsce postoju w okolicach stacji kolejowej Sucha Beskidzka, stanowiły o możliwościach wyboru trasy spaceru. Zasugerowałem warianty przedstawione poniżej, nie wyłączając innych koncepcji zagospodarowania dnia, mając do dyspozycji 9 godzin na wędrówkę. Potencjalne możliwości można było można zanalizować spoglądając na mapę, na której należy aktywować warstwę o nazwie „Sygnatura” –  przycisk w lewym górnym rogu ekranu. Spośród tych trzech tras pierwsza i ostatnia cieszyły się największym zainteresowaniem, a drugą kilka osób zmodyfikowało wychodząc na Jałowiec szlakiem zielonym z przysiółka Lachy.

1. Koszarawa przystanek PKS Kolonia Kępki, skąd szlakiem żółtym przez Jałowiec, Kolędówki, Przysłop, dalej czerwonym do Suchej Beskidzkiej. Trasa liczy ok 23 km i charakteryzuje się : max wys 1 104 m npm, suma podejść 942 m, zejść 1 179 m, początek 578 m npm, koniec  340 m npm. Czas przejścia ok 7 godzin. Profil dostępny tutaj.

2. Lachowice zabytkowy kościół św. Piotra i Pawła, skąd szlakiem niebieskim do osady Wsiórz, dalej zielonym na Kolędówki i jak w wariancie pierwszym żółtym do Przysłopa i czerwonym zejście do Suchej Beskidzkiej. Trasa liczy ok 19,5 km i charakteryzuje się : max wys 898 m npm, suma podejść 936 m, zejść 1 046 m, początek 438 m npm, koniec  340 m npm. Czas przejścia ok 6 godzin. Profil dostępny tutaj.

3. Stryszawa Dolna kościół św. Stanisława, skąd szlakiem niebieskim na Przysłop i zejście czerwonym do Suchej Beskidzkiej. Trasa liczy ok 13,5 km i charakteryzuje się : max wys 780 m npm, suma podejść 525 m, zejść 563 m, początek 379 m npm, koniec  340 m npm. Czas przejścia ok 4,5 godzin. Profil dostępny tutaj. Ten wariant można nieco wydłużyć, decydując się na przebycie pętli ścieżki dydaktycznej z Przysłopa przez Zakamień.

Mapę z nałożonymi trzema śladami tras można obejrzeć tutaj, a raport z urządzenia do nawigacji GPS z przebytej jednej z tras – pod tym linkiem.

 

Pogoda nie pozwoliła cieszyć się widokami, które z tych szlaków komponują się w piękne pejzaże. Pozostało cieszyć się z bliskiego kontaktu z przyrodą i z satysfakcji pokonania napotkanych przeciwności. Taki klimat odnajdziemy na prezentowanych w galeriach fotografii zdjęciach. Ten fotoreportaż należałoby jeszcze uzupełnić ciekawą obserwacją ludzkich zachowań. Spacerując po Suchej Beskidzkiej spotkaliśmy się z bezinteresowną życzliwością mieszkańców tego miasteczka, co o wiele trudniej dostrzec na naszych ulicach.

koszarawa__2016_min Czytaj dalej