Wielkanoc 2016 r.

Święta Wielkiej Nocy Chrystusowego Zmartwychwstania budzą jak co roku wielorakie refleksje. Te powierzchowne, mówiące o bliskim schyłku zimowego czasu i te głębsze –  sięgające duchowych pokładów ludzkiej egzystencji. Cieszymy się żywszym blaskiem słońca i z dobiegających z błękitu nieba wesołych śpiewów skowronków. Wzrok może sięgnąć dalej, nieskrępowany krótkim, szarym zimowym dniem, i jakże często dobiega do rozstajów dróg, gdzie napotyka rozpostarte ramiona krzyży. To symbol tych dni. Tak jak ciepłe tchnienie wiosny – znak nadziei. Miał być narzędziem śmierci i hańby, a stał się orędziem przebaczenia i drogowskazem dla szukających wsparcia. Gdy znów powędrujemy ścieżką wiodąca u Jego stóp pomyślmy, że wszystek ból, który dotyka i serce i ciało możemy pokonać. On zmartwychwstał,  a my zdajmy się na Jego pomoc. Takiej wiary, która napełni nadchodzące dni szczęściem ufności w spełnienie dobra, życzę Wszystkim Przyjaciołom i sympatykom KKTA.

wielk_2016_min

Reklamy

Ekstremalna Droga Krzyżowa 2016 r.

Tegoroczna Ekstremalna Droga Krzyżowa już za nami. Wielu obiecuje sobie, że za rok znów poświęci taką, jak tę noc, na niezwykłe misterium. Na zderzenie rozterek trapiących dzisiejszego człowieka z Chrystusową Męką. Ile nauki z Golgoty usianej czternastoma stacjami pozostaje aktualnej dla nas? Dla ludzi zagonionych troską zmagań z przeciwnościami losu. Zagubionych w świecie obcych wartości. Świecie, gdzie biblijny Samarytanin jest skryty w głębokim cieniu epatujących bezmyślnym życiem idoli pospolitej propagandy. Modlitwa drogi wiodącej ku Nocy Zmartwychwstania, przebytej w mroku i ciszy jurajskich pagórków, wyzwalała refleksję nad własnym życiem. Ile dobra z niego płynie. Ile bólu przysporzyło drugiemu człowiekowi. Nikt nie jest bez grzechu, jak powiada doktryna katolicyzmu. Ale nie zwalnia to z woli odrzucenia zła i bycia lepszym człowiekiem. I pewnie po to, poszliśmy w tę noc. Przygotowane na stacyjne modlitwy rozważania miały obudzić odwagę pokazania światu tej przemiany. Miały również wyzwolić chęć podania dłoni bliźnim, którzy błądzą. Były próbą sprowokowania do bycia liderem na chrześcijańskich ścieżkach życia. Stawania się przyjacielem zagubionych, skrywając przy tym wszelką pychę o swojej doskonałości. Przebyty dystans, którego każdy z ponad czterdziestu kilometrów był paralelą wielkopostnego przygotowania do przyjęcia przesłania płynącego z Chrystusowego Krzyża i pustego Grobu, sprzyjał takim rozmyślaniom.

edk_2016__min Czytaj dalej

Z Koniakowa do Wisły – 12.03.2016 r.

Korzystając z podpowiedzi Michała, zaproponowałem tym razem spacer z Koniakowa do Wisły (mapa tutaj lub tutaj). Autobusem dojechaliśmy do osady Koniaków Ochodzita, skąd niebieski szlak poprowadził przez Przełęcz Koniakowską w Pasmo Baraniogórskie. Następnie kombinacją szlaków : czarnym i czerwonym dotarliśmy na Stecówkę. Tam była szansa na  odpoczynek w schronisku. Kilkadziesiąt metrów przed nim, można było obejrzeć postępy w odbudowie zniszczonego pożarem w 2013 roku kościółka, który obecnie czeka już chyba tylko na konsekrację. Idąc ze Stecówki przez Przełęcz Szarcula jst niedaleko do Kubalonki, gdzie znów można było chwilę posiedzieć pod „barowym dachem”, co przy pogodzie, jaką zastaliśmy, miało swoje dobre strony. Niestety na te złe złożyły się mgła i mżawka, co pozbawiło nas przyjemności oglądania górskich pejzaży. Pogodę niestety trzeba polubić taką, jaka się przydarzy i przy tym znaleźć jeszcze pozytywne aspekty zastanej rzeczywistości. Dla wędrujących po górskich szlakach taki stan ducha to nic nadzwyczajnego. Przecież prawie zawsze można znaleźć jakieś pozytywy. Wracając zatem do spaceru, z Kubalonki do Wisły Głębce, pozostał do pokonania niewielki, końcowy fragment drogi, która w całości liczyła niespełna 18 km i wbrew dotychczasowym doświadczeniom zebranym na górskich spacerach, miała charakter trasy zejściowej (suma podejść – 471 m, zejść 777 m. Profil tutaj). Pogoda nie sprzyjała fotografującym. Jednak mimo tych przeciwności, choć skromniej niż zwykle, ale i tym razem możemy zaprosić zainteresowanych do obejrzenia galerii dokumentujących, tę chyba już ostatnią w tym sezonie zimową wycieczkę.

wisla__2016_minDla archiwalnego porządku, pod linkiem czytaj dalej pozostawiam treść wpisu z zaproszenia na wyjazd. Jest w nim jeszcze jeden wariant trasy, który tym razem nie spotkał się z zainteresowaniem. Myślę jednak, że warto wrócić do tej propozycji jesienią.

Czytaj dalej