Spacer na najwyższy szczyt Tatr Zachodnich – 01.08.2015 r.

Korzystając z zaproszenia na kolejny tatrzański spacer, poznaliśmy podejście na najwyższy szczyt Tatr Zachodnich – Bystrą (2 248 m n.p.m.) . Początek i koniec wycieczki miał miejsce w słowackiej osadzie Podbanske. Zastaliśmy tam bardzo sprzyjające warunki do wędrówki, więc można było podjąć decyzję o zmierzeniu się z pętlą  o długości trasy ok 22,5 km, rozpoczynając ją spacer fragmentem Magistrali Tatrzańskiej w kierunku zachodnim (szlak czerwony), by później żółtym kontynuować wspinaczkę na Bystrą , z której nieznakowaną ścieżką dopuszczoną dla ruchu turystycznego zejść na Błyszcz, skąd czerwonym na Pyszniańską Przełęcz. Z Przełęczy zejście prowadziło Kamienistą Doliną za niebieskim szlakiem, aż do parkingu i zarazem punktu wyjścia (mapa tutaj  lub tutaj). Suma podejść wyniosła 1 558 m, a profil tej drogi można zanalizować tutaj. Raporty zapisane przez urządzenie nawigujące są dostępne tutaj lub tutaj.

bystra_blyst_min
Czytaj dalej

Reklamy

Mini Orbita 2015

W ubiegłych latach informowałem na blogu KKTA o corocznej dobowej imprezie rowerowej, skierowanej do najwytrwalszych pasjonatów tego sportu. Obserwowaliśmy z zadowoleniem rosnącą popularność Orbit, profesjonalizm organizatora oraz rozrastającą się rzeszę sponsorów. Nic jednak by się nie działo, gdyby nie rowerowa pasja, zmysł organizacyjny i wysiłek, jaki każdego roku w przygotowanie tego przedsięwzięcia wkłada pomysłodawca -Krzysztof „Krzara” Arabas. Jesteśmy pełni podziwu i kibicujemy Krzysztofowi. Każdego roku gorąco nas zapraszał do udziału w sponsorowanej grupie uczestników. Tak się jednak złożyło, że jedynie Teresa i Jarek reprezentowali z powodzeniem nasze klubowe barwy. W tym roku na „orbitowanie” złożył się wielokrotny przejazd pętlą o długości 100 km wokół Częstochowy (mapa tutaj), a co bardziej prowokujące – trasa prowadziła przez Blachownię. Więc tym razem, w ślad za przyjemnością przejażdżki w doborowym towarzystwie i dla uznania wartości, jakie niesie ta prestiżowa dla lokalnej, rowerowej społeczności impreza, włączyliśmy się do grona uczestników, pokonując jedną pętlę. Dziękujemy w ten sposób Krzysztofowi za serdeczne zaproszenie, które do nas skierował.

Drodzy przyjaciele z KKTA

Jak to mówią „lepiej późno niż wcale”. Przesyłam Wam wiadomość o tegorocznej Częstochowskiej Orbicie Rowerowej, która rusza już w najbliższy sobotni wieczór z Kamyka k/Częstochowy. Nazwałem ją skromnie Mini Orbitą z racji najmniejszego, kilkunastokilometrowego promienia okrążania Częstochowy. Poprowadzona jest drogami asfaltowymi, a jej obwód wynosi 100 km. Tak jak poprzednie sześć edycji orbit nie są to zawody, ale impreza, na której rowerzyści ustanawiają swoje dobowe życiówki. Każdy sam decyduje ile i które z pięciu kółeczek kręci. Można więc przymierzyć się nawet do pięćsetki, byle wykręcić ją w dobę od 19 w sobotę do 19 w niedzielę. Dzięki przychylności sponsorów i moim przyjaciołom nie pobieram wpisowego. W tym roku zapisało się 76 chętnych do wspólnego orbitowania. Orbita zahacza o Blachownię więc może skuszę któregoś z Was na choćby jedno kółeczko. Gdy będziecie przejeżdżać przez Kamyk proszę wpadnijcie do naszego biura Orbity na Folwarku. Nie pogardźcie naszą kawą czy herbatą. Miło by mi było gdyby i Wam i nam sprawiło to trochę radości.

Z rowerowym pozdrowieniem
krzara

Wyruszyliśmy z parkingu pod budynkiem OSiR-u w niedzielę, 26 lipca o godzinie 10.00, kierując się zgodnie ze schematem mapy Mini Orbity w stronę Kłobucka, pokonując trasę spokojniej od sponsorowanej, elitarnej grupy, ale z nie mniejszą radością, tym bardziej, że nasze uczestnictwo zostało oficjalnie odnotowane.  Więcej informacji, wraz z  podsumowaniom imprezy i wrażeniami uczestników można przeczytać,  Częstochowskim Forum Rowerowym.

mini_orbita_2015_minNasz skromny, tegoroczny udział, został udokumentowany galerią zdjęć autorstwa W. Strąka.

mini_orbita_2015_1_min