Spacer na kraniec Tatr, z Przełęczy Huciańskiej do Zwierowki – 04.07.2015 r.

Pierwszą, lipcową sobotę spędziliśmy aktywnie, wędrując już po raz trzeci szlakami słowackich Tatr Zachodnich. Opisy z poprzednich wyjazdów można znaleźć w postach z 2013 i 2012 roku. Warto do nich wrócić i porównać zapisane w pamięci i na zdjęciach wrażenia.  Szukając w tym rejonie miejsc jeszcze przez nie odwiedzanych (link do mapy), wybraliśmy tym razem przejście z Przełęczy Huciańskiej czerwonym szlakiem przez Białą Skałę, Siwy Wierch na Brestową, skąd za niebieskimi znakami doszlismy do schroniska Zverovka. Trasa liczyła ok 14,5 km, na co składało się 7,3 km podejść (w pionie 1 327 metrów) oraz 6,9 km zejść (w pionie 1 206 metrów)  – profil tutaj. Mapowy czas przejścia wynoszący ok 7 godzin został dość znacznie przekroczony za sprawą częstych postojów, które przy pięknej słonecznej pogodzie, pozwalały na podziwianie tatrzańskich krajobrazów. Trasę tę można podejrzeć również na tej mapie. W trakcie spaceru pojawiły się warianty zejścia z Przełęczy Palenica do Zuberca, oraz w drugą stronę – na krótką retrospekcję do Doliny Bobrowieckiej (raport tutaj). Innym pomysłem wydłużającym przejści, było dotarcie z Brestowej na Salatyński Wierch. Choć był zamiar realizacji takiej wycieczki już w zeszłym roku, plany te zniweczyła wichura, blokując wiatrołomami w Tatrach Zachodnich wiele szlaków. Ten, którym rozpoczęliśmy wspinaczkę, został otwarty dla ruchu turystycznego niedawno, jako ostatni, a ślady ubiegłorocznej nawałnicy i efekty prowadzonych prac, były doskonale widoczne. Pierwszy, nieciekawy leśny odcinek trasy, został wynagrodzony już na progu górnego regla pięknymi widokami masywu Siwego Wierchu.  Jego malowniczość tworzą wyrastające ze zboczy w wyższych partiach skalne twory, przypominające klimat włoskich Dolomitów lub krajobraz Skalnego Mesta. Zaś odległe pejzaże tatrzańskich turni, towarzyszyły nam na zejściu z Brestowej. Po drodze nie było możliwości na odpoczynek i posiłek w schronisku, które napotkaliśmy dopiero na końcu spaceru – Chata Zverovka, ale przy tak pięknej pogodzie, nie stanowiło to żadnego problemu. Osobom, które chciałyby odwiedzić ten rejon Tatr, można rekomendować również wyjście na szlaki okrężne spod Zverowki, prowadzące Doliną Rohacką lub na grań okalających ją szczytów. Informacje o stanie szlaków w Słowackich Tatrach należy śledzić na stronie internetowej tamtejszej Górskiej Służby Ratunkowej. Zdjęcia z wycieczki zamieszczone w autorskich galeriach, są linkowane pod obrazkiem poniżej.

siwy_wierch_2015_min Czytaj dalej

Reklamy

Rowerowa wycieczka do Siewierza – 21.06.2015 r.

Niedzielę 21 czerwca spędziliśmy na rowerowej wycieczce, której kulminacyjnym punktem było zwiedzanie gotyckiego zamku książęcego w Siewierzu. Z pierwotnej budowli pozostały zachowane w dobrym stanie ruiny. Są warte bliższego poznania, podobnie jak interesujące wątki historyczne związane z tym obiektem, oraz z osadą, z której wyrosło miasteczko Siewierz. Mieliśmy przyjemność spotkać na zamku Głównego Konserwatora Zabytków  powiatu będzińskiego p. Artura Roka, który dysponując potężną wiedzą historyczną,  z pasją opowiadał o jego dziejach i ciekawostkach kryjących się w murach. Najdalej w udokumentowaną przeszłość zdołaliśmy się cofnąć  przy romańskim kościele św Jana Chrzciciela z XII wieku, który w niezmienionym do dzisiaj kształcie architektonicznym, wyznacza miejsce pierwotnego grodu. Tam również zostaliśmy zaskoczeni informacją, że zdaniem niektórych badaczy dziejów Piastowskiej Polski, ten sakralny zabytek może być  starszy od Cieszyńskiej Rotundy. Pozostałymi ciekawostkami Siewierza, będącymi w zasięgu naszej wycieczki był rynek i kościół parafialny. Oprócz tych obiektów trasa o długości 115 km (raport z urządzenie GPS) obfitowała w urokliwe widokowo pejzaże Jury Krakowsko-Częstochowskiej i sąsiadującej z nią Wyżyny Śląskiej. Po drodze zdołaliśmy jedynie powierzchownie – z powodu odprawianych mszy św – poznać zabytkowe kościoły w Koziegłowach, Koziegłówkach i Pińczycach. Mimo niezbyt optymistycznych prognoz meteorologicznych, deszcz tylko przez chwilę zmusił nas do szukania schronienia, by go przeczekać. Wycieczkę dokumentują galerie fotografii, do obejrzenia których zapraszam.

siewierz__2015_min

Beskid Sądecki. Spacer ścieżkami Pasma Radziejowej – 13.06.2015 r.

Pięć lat temu odwiedziliśmy Beskid Sądecki, wędrując ze Szczawnicy przez Przehybę, z ciekawością spoglądając na górskie masywy, rozciągające się dalej na wschód. Przyszła w końcu pora, żeby poznać bliżej i tę krainę. Analizując mapę dostępną tutaj, wybraliśmy miejsca początku i końca takiej wycieczki w Rytrze oraz Piwnicznej. Z kilku wariantów przejść łączących te dwa miasteczka, wybrano trzy trasy,  zróżnicowane długością, wysiłkiem i czasem spaceru, na który można było przeznaczyć ok 9,5 godziny.

  • 1. Trasa o długości ok. 13 km. Mapowy czas przejścia ok. 4 godzin – Rytro, Kordowiec, Niemcowa (szlak czerwony), Kamienny Groń, Piwniczna Zdrój (szlak żółty) – profil. Do odjazdu autobusu starczyło jeszcze czasu na zwiedzanie Piwnicznej.
  • 2. Trasa o długości ok 26,5 km. Czas przejścia ok 7,5 godziny – Rytro, Przehyba (szlak niebieski), Radziejowa,Wielki Rogacz, Niemcowa (szlak czerwony), Piwniczna Zdrój (szlak żółty) – profil. Tę trasę można było modyfikować skracając o ok. 2 godziny, w wariancie przejścia z niebieskiego na żółty szlak pieszy z pogranicza Rytra, kierując się na Wielki Rogacz przez Jaworzynę i Przełęcz Maćkowską.
  • 3. Trasa o długości ok. 32 km. Teoretyczny czas przejścia ok. 9,5 godziny – Rytro, Przehyba (szlak niebieski), Radziejowa, Wielki Rogacz (szlak czerwony), Obidza (szlak niebieski), Eliaszówka , Świni Groń, Piwniczna Zdrój (szlak zielony) – profil. Ta propozycja skierowana była do wytrawnych piechurów i możliwa do realizacji przy optymalnych warunkach terenowych i korzystnej pogodzie, jaka panowała w Beskidzie Sądeckim przez cały dzień naszej wycieczki.

Urządzenia gps, nawigujące i rejestrujące pokonaną drogę, wygenerowały dla wariantów pierwszego i trzeciego ślady widoczne na mapie oraz raport dokumentujący przejście 32-kilometrowej opcji ze spacerem po Piwnicznej.

Patrząc wnikliwie na mapę, z zainteresowaniem spotkał się również wariant przejścia  na wschodni brzeg Popradu, by stamtąd powędrować do Piwnicznej przez Halę Pisaną.  Mimo upału, pogoda zachęcała do długiego spaceru, pozwalając na kontemplowanie interesujących pejzaży i przyrodniczych ciekawostek. Zaowocowało to bogatą galerią fotografii dokumentujących wycieczkę, do której zapraszam, tłumacząc się, że tym razem, nie mając towarzyszy wędrówki moje fotki rejestrowały jedynie napotkane krajobrazy. Te zaś, cieszyły oczy, budując dogodny klimat dialogu z samym sobą.

radziejowa_2015_min Czytaj dalej

Wycieczka rowerowa do rezerwatu rododendronów – 7.06.2015 r.

Na pierwszą w tym roku liczniejszą, rowerową wycieczkę, wybraliśmy się do mającego ponad 100 lat leśnego rezerwatu rododendronów, położonego przy uroczysku Brzoza – nieopodal Kochcic. Tradycją naszych rowerowych wędrówek jest odwiedzanie tego miejsca w okresie kwitnienia krzewów różanecznika katawbijskiego, bo taką botaniczną nazwę przypisano temu gatunkowi ozdobnego krzewu. Notki i dokumentację fotograficzną z lat ubiegłych  można obejrzeć aktywując linki : 1, 2, 3 , 4, Podobnie jak przed rokiem pokonaliśmy trasę o długości ok 61 km, widoczną na mapie. Jej kulminacyjnym miejscem był śródleśny rezerwat, pełen różaneczników bogato obsypanych kwiatami. Starczyło czasu również na odpoczynek od jazdy, w ten dosyć upalny dzień, który miał miejsce  na sąsiadującym z rezerwatem uroczysku Brzoza, gdzie można było pobiesiadować chwilę przy ognisku, powspominać i pogawędzić z osobami,  pierwszy raz będącymi z nami na rowerowej przejażdżce. Odwiedziliśmy również Pawełki, gdzie w niewielkim, drewnianym kościółku zrodziła się sposobność poznania historii rodu dawnych właścicieli kochcickiego majątku. Ten wątek stanowił osnowę festynu, na którym również było nam dane chwilę zagościć. W drodze powrotnej, kolejną chwilą odpoczynku stał się kochcicki pałac Ballestremów i okalający go park. Oprócz interesującej architektury budowli i przyrodniczych ciekawostek ukrytych w parku, warto było poznać choćby fragmenty z dziejów tego miejsca i jego ostatniego gospodarza. Więcej informacji o historii majątku i jego właścicielach można odnaleźć we wpisach z poprzednich wycieczek. Trasa, którą pokonaliśmy, jest jedną z pięciu propozycji Wypożyczalni Rowerów Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni „Rodzinne Dwa Kółka”, opisanych na jej witrynie internetowej. Dokumentację fotograficzną z wycieczki, można obejrzeć w linkowanych poniżej galeriach.

rododendr_2015_minPlik ze śladem trasy zapisany w formacie gpx można pobrać tutaj.

Zapraszam również do obejrzenia filmu autorstwa Roberta Bisia

Główny Szlak Sudecki na biegowo – Łukasz Pawłowski

We wrześniu gratulowaliśmy Łukaszowi przebiegnięcie Głównego Szlaku Beskidzkiego i znów składają się ręce do oklasków. Tym razem Łukasz zmagał się z Sudetami. Jak zwykle bardzo ciekawy reportaż z tego przedsięwzięcia przeczytamy tutaj. Zapraszam również w imieniu Łukasza do galerii fotografii, na których mimo presji czasu, zmęczenia i często niesprzyjającej pogody, uwiecznił wiele ciekawych pejzaży i interesujących szczegółów. Oglądając i czytając, raz jeszcze serdecznie gratulujemy, życząc spełniania kolejnych marzeń. My zaś, zainspirowani pięknem sudeckich krajobrazów utrwalonych na fotkach, pewnie odwiedzimy również te miejsca, choć nie zdołamy tak szybko między nimi przemykać.

gss_min