Ks. Jacek zaprasza na VI Mistrzostwa Okręgu Wieluńskiego w Nordic Walking – 02.05.2015 r.

Pozostając w tradycji imprez rekreacyjno-sportowych, organizowanych w pierwszy majowy weekend w Parafii Gaszyn, również i w tym roku ks. Jacek Michalewski wraz z zespołem organizacyjnym zaprosił do współzawodnictwa w VI Mistrzostwach Okręgu Wieluńskiego w Nordic Walking. Podobnie jak w roku ubiegłym, przy sprzyjającej pogodzie i zainteresowaniu tak kibiców, jak i mieszkańców parafii, wyruszyliśmy na trasę, by po polnych i szutrowych ścieżkach pokonać pętlę 8 kilometrów. Każdy startujący, rywalizując o jak najlepsze miejsce, musiał się zmierzyć z własnymi słabościami i z blisko stu osobami, którzy stanęli na starcie. Mimo, że środowisko Katolickiego Klubu Turystyki Aktywnej nie wystawiło licznej reprezentacji, dwa drugie miejsca w klasyfikacjach wiekowych obsadzonych silną konkurencją, nie dają powodów do narzekań. Jednym słowem, byliśmy widoczni i rozpoznawalni. Fragmenty zmagań oraz zwycięzców i nagrodzonych można obejrzeć w galerii fotografii. Szczegółowa tabela wyników i fotoreportaż z imprezy zostały opublikowane na stronie internetowej Parafii. Obok sportowych zmagań, mieliśmy sposobność spotkania z założycielem i kapelanem KKTA – ks. Jackiem Michalewskim, oraz z przyjaciółmi z Gaszyna i okolic. Serdecznie im dziękujemy za gościnę. Był czas na modlitwę w zabytkowym kościółku, któremu patronuje Najświętsze Imię Maryi i na uczestnictwo we mszy św. poprzedzającej zawody. Nie zabrakło okazji by docenić owoce starań i pracy, jaką ks Jacek wkłada w materialny byt parafii, którą administruje. Pięknie odrestaurowany kościół, dom parafialny, plebania, świadczą o gospodarskiej trosce, a ludzka życzliwość i serce darowane drugiemu człowiekowi, to owoce duszpasterskiej posługi, dostrzegalne przy każdym naszym pobycie w Gaszynie.

gaszyn_maj_2015_min

Reklamy

Spacer po Niskich Jesionikach – 18.04.2015

Niskie Jesionki to pasmo niewysokich wzgórz, pokrytych przeważnie lasami liściastymi, malowniczo wznoszących się ponad pola i pastwiska. Z rzadka można napotkać niewielką miejscowość, w której życie płynie leniwie, a jej mieszkańcy, jak się wydaje, są dość obojętni na pęd do nowinek i powiew europejskiego blichtru. W każdej z mijanych wsi zaniedbane, pewnie nie wykorzystywane do celów liturgicznych kościoły, kontrastowały z naszą, polską rzeczywistością. A przecież chrześcijaństwo dotarło do nas z tej ziemi. Takie obrazy Morawsko-Śląskiego Kraju Republiki Czeskiej towarzyszyły nam w drodze (ślad trasy, dane przejścia) z Huzovej do Horni Mesta. Już po pierwszych kilometrach spaceru dotarliśmy do ciekawego historycznie i widokowo renesansowego zamku w Sovincu. Mimo biletowanego wstępu, za rozsądną cenę można tam przez cały dzień raczyć się wieloma atrakcjami, nie ponosząc żadnej dodatkowej opłaty. Sokolnicy,  teatrzyk kukiełkowy, wnętrza muzealne z historycznymi pamiątkami, rzemieślnicze rękodzieło, wieża widokowa, gospoda piwna i wiele innych ofert przyciąga turystów do odwidzenia tego zakątka.  Można wybrać się do zamku z całą rodziną, bo dla każdego znajdzie się tam coś ciekawego. Z zamku leśne ścieżki doprowadziły do kolejnego interesującego miejsca na trasie wędrówki – Reszowskich Wodospadów.  W tym przyrodniczym rezerwacie niewielka górska rzeka Huntava wydrążyła w skalnym podłożu kanion,  tworząc urokliwe wodospady, progi i kaskady. To wymarzone miejsce dla fotografujących i tych, którzy poszukują obrazów dynamicznie żyjącej przyrody. Warto więc było spędzić dzień w krainie dotychczas nieznanej, gdzie akurat wiosna rozbudziła pierwsze kwiaty, przegoniła poranny śnieg i nieśmiałym słonecznym blaskiem, usprawiedliwiała swoje lenistwo, jakby tłumacząc się z naszego zdziwienia, że tutaj, bardziej na zachód i południe, powinna się była mocniej rozgościć.

sovinec_min Czytaj dalej