Zimowy spacer po Beskidzie Żywieckim – 21.02.2015 r.

Żeby zasmakować uroków zimy, trzeba wybrać się w góry. Nawet  te niewysokie, jak Beskidy, pozwolą nacieszyć oczy śnieżnymi pejzażami, które nie znikną, jak to się dzieje u nas, po kilku dniach. Nam już trudno uwierzyć, ze ósmego lutego zastaliśmy za oknem takie widoki. Tymczasem w górach, do maja możemy podobne napotkać. Głęboki, zmrożony śnieg pokrył szlaki, którymi przyszło nam wędrować po Beskidzie Żywieckim. Wielu zebrało kolejne doświadczenia potwierdzające przestrogę, że zimową porą kalkulowane na mapach turystycznych czasy przejść mogą wydłużyć się dwukrotnie. Takiemu wysiłkowi musieli sprostać nieliczni, którzy wybrali „ambitniejsze” odcinki, biegnące poza drogami gospodarczego zaopatrzenia schronisk.  W pełni sprawdziło się ostrzeżenie Michała o nieprzetartych, mniej uczęszczanych szlakach. Dzięki tym radom, za co jesteśmy wdzięczni, wprowadziłem korekty do wcześniejszych propozycji (wątek :”czytaj dalej”), sugerując ostatecznie trasę z Rycerki Górnej – Kolonii przez Przegibek i Halę Rycerzową do Soblówki. Dzięki temu dzień został wypełniony bezpiecznym, bardzo przyjemnym spacerem, obfitującym w rozległe panoramy rozpostarte pomiędzy błękitem nieba, a skrzącą się słonecznymi iskierkami połacią śniegu.

Choć tym razem ślad mojej trasy odbiegł w jej środkowym fragmencie od drogi  pokonanej przez pozostałych, tradycyjnie  zamieszczam link do mapy i opisu z urządzenia GPS. Zapraszam również do obejrzenia dokumentacji fotograficznej zamieszczonej w autorskich galeriach.

rycerzowa_2015_min Czytaj dalej

Reklamy

Nasze pasje i zainteresowania – gry planszowe

Pewnie ze zdziwieniem odczytywany jest tytuł tego wpisu, którego treść odbiega od dotychczasowej konwencji bloga, poświęconego rekreacji i turystycznej aktywności. Jednak harmonijny rozwój człowieka prowokuje do poznawania różnych działań służących rozwojowi jego osobowości. Więc oprócz tego co możemy dostrzec i dowiedzieć się podczas wędrówek i wycieczek, pewnie wielu z nas ma jeszcze jakieś inne pasje, zainteresowania, hobby. Może warto byłoby się tymi doświadczeniami, bądź osiągnięciami podzielić. Wiem, że w społeczności KKTA oprócz biegaczy, rowerzystów są genealodzy, speleolodzy, plastycy, kabareciarze, muzycy, fotograficy i pewnie jeszcze kolejni pasjonaci z innych dziedzin, którzy jeżeli zechcą, mogą i nam uchylić furtki, pozwalające zerknąć w arkana swych osiągnięć. Otwieram w ten sposób wątek, którego pierwszą odsłoną są zdawałoby się zapomnienie gry planszowe. Ten „świat” przybliży nam Karol Parkitny, kierując do zainteresowanych specjalne zaproszenie.

twierdza_min

Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele ze szlaku,
Serdecznie zapraszam w imieniu swoim oraz organizatorów, na IX edycję „Twierdzy”, czyli na spotkania z grami planszowymi w Częstochowie. „Twierdza” będzie miała miejsce 21 i 22 lutego, więc w sobotę zapraszamy tych, którzy nie jadą na zimowy spacer po Beskidzie Żywieckim, a w niedzielę – wszystkich.
Obecnie gry planszowe przeżywają w Polsce prawdziwy renesans. Praktycznie co miesiąc pojawia się nowe wydawnictwo w tej branży, proponujące świeże tematy i nowe pomysły. Ciekawostką jest, że tylko we wrześniu 2014 roku w sklepach ukazało się ponad 50 całkiem nowych polskich wydań gier – był to rekordowy miesiąc.
Chyba nie muszę dodawać, że gry planszowe to rozrywka „bez prądu”, angażująca ludzi bezpośrednio, zacieśniająca więzy społecznościowe oraz rodzinne. To oferta z misją edukacyjną i poznawczą. Zapewne pamiętacie Państwo warcaby, chińczyka, eurobiznes – to gry z innej epoki. Z jak bardzo odległej, trzeba zobaczyć na własne oczy. Odważnie usiąść przy stole i zagrać. Lęk przed poznaniem nowego spróbuję rozwiać przez zapewnienie, że większość nowoczesnych gier planszowych ma mniej reguł niż wspomniane powyżej tytuły. Ta prostota przełożyła się na kreatywność autorów.
Czas spędzony przy grze planszowej nie jest czasem straconym. Delikatna gimnastyka szarych komórek, w zmaganiach nad planszą, jeszcze nikomu nie zaszkodziła – jak do tej pory medycy nigdy nie interweniowali na naszych spotkaniach.
Zapraszamy rodziny. Od wnuków, po babcie. Większość z Państwa zapewne pamięta, jak w czasach bez komputerów i telewizji, właśnie w taki sposób spędzała czas ze współdomownikami. Teraz wspomina się te chwile z sentymentem i trochę szkoda, że te młodsze pokolenia poza ekranami LCD nie chcą widzieć i poznawać innego, bardziej ludzkiego świata. Proszę mi wierzyć, że w tym miejscu nie ujmuję nikomu, „z racji jego podeszłego wieku” – wręcz przeciwnie. Chcę wyrazić szacunek dla uznanych przez pokolenia wzorców cementujących rodziny rodziny i społeczeństwa, które z nieznanej i nielogicznej dla mnie przyczyny, zostają obecnie odrzucane. To co kiedyś uchodziło za normalne – zagrać z dzieckiem, czy z wnukiem w grę planszową, w karty – właśnie dziś, w erze komputeryzacji każdej dziedziny życia codziennego, uchodzi za „dziwactwo”. Gry planszowe to świetna zabawa bez komputerów, elektroniki, software’u i hardware’u. Nieważne, czy ma się lat 5 czy 105 i w dodatku, ta zabawa może bezkonfliktowo zbliżyć ku sobie doświadczenie i mądrość tych przeciwstawnych sobie etapów życia.
Na IX „Twierdzę” zapraszamy do Akademii Jana Długosza (dawniej WSP), przy ul. Waszyngtona 4/8, na Wydział Pedagogiczny, aula nr 121 (na lewo od wejścia głównego) w dniach 21 i 22 luty 2015.
Więcej szczegółów na profilu FaceBook: facebook.com/twierdzaplanszowki oraz na stronach www.twierdzakonwent.pl.