Wycieczka rowerowa do Ostrów nad Okrzą – 03.08.2014 r.

Pogoda pozwoliła zrealizować zaplanowaną wycieczkę i przejechać szacowane w zaproszeniu prawie sto kilometrów (mapa i analiza pokonanej trasy tutaj). Poczynione na trasie obserwacje pozwalają rekomendować zalew w Ostrowach nad Okrzą, jako dobre miejsce do wypoczynku nad wodą. Przejazd przez Rębielice Królewskie sprowokował do wspomnień. Tak jak przed laty i obecnie wzrok przykuwa dominująca w krajobrazie wielka elektrownia wiatrowa. Wówczas poznaliśmy jej konstruktora – Józefa Antosa. Jego pasje i kłopoty, które z wielkim poświęceniem pokonywał. Dziś, jakby spowite mgłą tajemnicy niezwykłe monstrum, przypomina swego budowniczego. Jego marzenia i sens życia,  a potężna stalowa konstrukcja wznosi się ponad pola niczym pomnik bez epitafium. Jadąc dalej znów trochę obrazków z przeszłości. Przy posesji, obok starego młyna nad Liswartą, pozostawione pod drzewami zapewne stuletnie maszyny. Kilka kilometrów dalej, jeszcze starsze odniesienia do minionej dziejów spotykamy w Dankowie. Ruiny zamku i sąsiadujący z nim kościół mają swe korzenie w wieku XII. Im bliżej kresu wycieczki, tym bardziej teraźniejszość dominuje i w krajobrazie i w nawiązaniach do  mijanych miejsc. I tak już aż do kresu tej przejażdżki.

ostrowy_2014_min Czytaj dalej

Reklamy

Słowacki Raj – 26.07.2014 r.

Wycieczka szlakami tej krainy, oferuje inne obrazy gór i wyzwala odmienne emocje od tych, które towarzyszą spacerom ku szczytom. Koryta wartkich strumieni, cieśniawy, wodospady, wyznaczają ścieżki, którymi w głębokich wąwozach, po stromych ścianach i skalnych progach poruszają się odwiedzający ten zakątek słowackich Karpat. Gdyby nie techniczne wsparcie w postaci pomostów, drabin, łańcuchów, przeciętny turysta nie miałby żadnych szans na pokonanie naturalnych przeszkód, które budują niepowtarzalną scenerię dla wędrówki. A wędrujemy w świecie pełnym wody i bujnej roślinności. W świecie pięknym i groźnym. Tętniącym życiem w sąsiedztwie cmentarzysk, gromadzących powalone mocą przyrody kłody pni i gęstwiny konarów. Omszałe, mokre i śliskie drewno wyznacza miejsce na postawienie stopy. Kolejny krok wiedzie w górę na stalowe drabiny i ażurowe pomosty. Czasem dość szerokie i wygodne, a niekiedy dające miejsce oparcia dla niewielkiego buta. W tym jednak kryje się niepowtarzalność Słowackiego Raju, którego osobliwości próżno szukać gdziekolwiek w Polsce. Warto to zobaczyć i przeżyć trochę emocji, wspinając się po drabinach w wąwozie Sucha Bela, lub „przyklejonym” do skały stąpać po metalowych półeczkach nad rwącym nurtem Hornadu.  Mając do dyspozycji jedynie 9 godzin na wizytę w Słowackim Raju, nie sposób dotrzeć do wszystkich interesujących miejsc. Dodatkowym utrudnieniem przy planowaniu trasy, ale ułatwieniem w wędrówce, jest jednokierunkowość szlaków.  Mimo tych złożoności, zdołaliśmy przechodząc Suchą Belę i przełom Hornadu od  Klastoriska i Tomasovskego Vychladu, poznać wiele z najpiękniejszych miejsc tej krainy, a napotkane pejzaże utrwalić na zdjęciach, do obejrzenia których zapraszają autorzy fotogalerii.

sl_raj_2014_min Czytaj dalej

Wysokogórski spacer w masyw Krywania lub Koprowego Wierchu – 05.07.2014 r.

Krywań i Koprowy Wierch udało się pokonać. Po kilkuletniej nieobecności na tych szlakach, można było się przekonać, jak niszczycielska siła przyrody zmienia krajobraz. Wichury powaliły wielkie połacie lasu, odsłaniając rozległe widoki, które kiedyś z tych miejsc były niedostępne. Im wyżej tym mniej zmian w krajobrazie. Wydawało się jedynie, że było jakby bardziej stromo. Pewnie to konsekwencje kilku dodatkowych wiosen, niesionych na barkach. A na szczycie, wszystko po staremu. Choć tym razem przywitała nas piękna pogoda i ku zaskoczeniu – spory tłum słowackich turystów. Mimo dość mozolnego podejścia na wierzchołek Krywania i wymagającego skupienia oraz pomysłowości zejścia na przełęcz, udało się udokumentować tę wycieczkę wieloma fotkami , do obejrzenia których zapraszają autorzy galerii. Rzeczywisty ślad przebytej trasy przez osoby, które przeszły ją ze mną, można obejrzeć tutaj. Pod tym linkiem prezentuję raport danych z urządzenia GPS. Opisy tras i szczegóły techniczne pozostają w wątku : „czytaj dalej”

krywan_2014_min_1Powstała również rejestracja wideo, autorstwa T. Parkitnego.


Czytaj dalej