Górski spacer z Brennej do Ustronia – 25.01.2014 r.

Prawdziwa zima, choć z niewielką ilością śniegu, towarzyszyła naszej pierwszej, tegorocznej górskiej wycieczce. Ze względu na porę roku i trudne do przewidzenia warunki panujące na szlakach turystycznych, wyruszyliśmy w uczęszczany przez turystów rejon Beskidu Śląskiego, położony pomiędzy Brenną i Ustroniem. Opisy tras zawiera zaproszenie na wyjazd zamieszczone poniżej w wątku „czytaj dalej”. Ślad przejścia wariantem dłuższym, prowadzącym przez Orłową, można obejrzeć i zanalizować tutaj. Warto te dane uzupełnić informacją, że suma podejść wyniosła 1 101 metrów. Mimo mroźnej pogody, spacer dostarczył wielu atrakcji, pozwalając przypomnieć o prawdziwych urokach zimy. Ta, nawet w niewysokich górach bywa nieprzewidywalna i zarazem piękna. Wiszące nisko chmury przesłaniały odległe pejzaże, ale wyczarowany przez lód, drobiny śniegu i szadzi bajkowy kostium dla świata przyrody, wynagrodził ten niedosyt. Czy było warto lekko się zasapać i trochę zmarznąć, by popatrzeć na świat, taki jaki można obejrzeć na fotografiach zamieszczonych w autorskich galeriach ? Myślę, że warto.

brenna_2014_minPodchodząc na Równicę napotkaliśmy przy szlaku symboliczną mogiłę z brzozowym krzyżem, na którym zamocowano trumienną tabliczkę z napisem : Ś. P. Marek Łoś 1960 – 2012. Pewnie zaintrygowało to wielu, dając do myślenia kim był ten człowiek i jakie zdarzenie miało tutaj miejsce. Tę zagadkę można rozwikłać otwierając link.

Czytaj dalej

Reklamy

Spacer noworoczny – 04.01.2014 r.

Choć świąteczne przyjemności pozostaną już tylko – w tę pierwszą sobotę nowego roku – we wspomnieniach, pamiątki kalorycznej rozpusty mogą wciąż nieco irytować. By odzyskać dobre samopoczucie, warto wybrać się na spacer. Jak wiadomo, okolice Blachowni doskonale nadają się na taką rekreację. Czas tegorocznych Świat Bożego Narodzenia i Nowego Roku rozleniwił nas bardziej niż zwykle, więc i powrót do dobrej formy wymaga nieco więcej determinacji. Mając to na uwadze i ciesząc się z możliwości spotkania z przyjaciółmi, zapraszam wspólnie z Jackiem Chudym – prezesem OSiR Blachownia, na spacer leśnymi dróżkami, po trasie pokrywającej się z pętlą półmaratonu nordic-walking sprzed dwóch lat ( mapa tutaj). Cały dystans liczy zatem ok 21 kilometrów, ale gdyby pojawiły się niekorzystne warunki terenowe lub atmosferyczne, odpowiednio go zmodyfikujemy. Możemy również, o ile będą takie sugestie, skrócić ostatni odcinek o ok. 2 km drogi.  Wyruszymy o godzinie 15.30, spod budynku Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni (parking przy stadionie miejskim). Gdyby ktoś chciał dotrzeć tutaj samochodem, będzie go mógł pozostawić w bezpiecznym miejscu. Wrócimy do punktu wyjścia ok. godziny 20.30. Czerpiąc przyjemność z rekreacji na tzw. „świeżym powietrzu”, odłożymy w ten wieczór sportową rywalizację na inną okazję. Po powrocie Jacek Chudy zaprasza w progi OSiR-u na gorącą herbatę i chwilę odpoczynku. Ramy czasowe sugerują, że będziemy poruszać się także po zmroku, dlatego warto wziąć ze sobą jakieś turystyczne oświetlenie. Pewnie przydadzą się również kijki trekingowe. Może w końcu aura dopasuje się do kalendarza i nie przesadzając zanadto, przywita nas jak przed laty łagodną zimą.

noworoczny_spacer_minPlik ze śladem trasy zapisany w formacie „gpx” można pobrać tutaj.

Zaproszenie na spacer spotkało się ze sporym zainteresowaniem. Zima niestety nie stworzyła właściwego tej porze roku klimatu. Póki co, pozostały więc wspomnienia z minionych lat i dokumentujące tamten czas fotografie. Mimo to, aura była sprzyjająca, co pozwoliło na pokonanie całej planowej trasy, którą odtworzoną z zapisu gps-u można zobaczyć i zanalizować na mapach dostępnych tutaj. Po powrocie gościliśmy na herbacie w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Blachowni, za co dziękujemy jego prezesowi Jackowi Chudemu. Spotkanie z prezesem, który towarzyszył nam na jednym z leśnych odcinków, pozwoliło poznać plany OSiR-u i nową politykę zarządzania tą instytucją.