Informacja techniczna

W maju informowałem o problemach z funkcjonowaniem głównej strony internetowej Katolickiego Klubu Turystyki Aktywnej, mając nadzieję na rychłe uruchomienie tego serwisu. Niestety złożoność problemów technicznych i trudności w odzyskaniu materiałów zgromadzonych na serwerze ją obsługującym, skomplikowały i wydłużyły ten proceder. Usilne starania przyniosły jednak sukces i udało się odtworzyć wszystko, co było zapisywane od sierpnia 2006 roku. Obecnie dostępne są wszystkie wpisy i galerie pod starym adresem : http://www.kkta.pl. Zmianie uległa szata graficzna i funkcjonalność w zakresie linkowania na marginesie adresów, co było wymogiem osadzenia serwisu na darmowym serwerze. Nie jest to stan docelowy, gdyż niebawem hosting będzie prowadzony z serwera OVH, co otworzy nowe możliwości. Nie zmieni to oczywiście adresu dostępowego, który zgodnie z corocznie wykupywaną domeną będzie mieć dotychczasową postać : http://www.kkta.pl. Stary adres o rozszerzonej treści : „kkta.euronet.net.pl” jest nieaktywny. Dlatego proszę go usunąć, o ile zagnieździł się w linkach ulubionych stron i zmienić na „kkta.pl”. Nie zamierzam porzucać stworzonego awaryjnie w tym roku serwisu http://www.kkta2.wordpress.com Będzie nam służył jako kopia bezpieczeństwa, zawierająca wszystkie bieżące informacje, zamieszczane równocześnie z tymi z http://www.kkta.pl Korzystając z okazji pragnę poinformować, że archiwalne wpisy można poszukiwać według dat zamieszczenia ich na blogu lub poprzez wprowadzanie słów kluczowych w okienko wyszukiwarki. Przejściowy brak dostępu do galerii fotografii możne być spowodowany chwilowym przeciążeniem serwera, lub co się rzadko zdarza, kilkudniowym odłączeniem jego zasobów od internetu z powodu ataku spamu (atak DDoS). Galerie fotografii publikowane przeze mnie, Witka Strąka i czasem innych autorów, są osadzane na darmowych serwerach, co niesie za sobą takie ograniczenia, ale mam nadzieje, że nie stanowi to dużego problemu. Gdyby się jednak pojawiały, proszę o informacje na adres mailowy : krzysztof@bankowa.net. Zapraszam do odwiedzania serwisu KKTA i życzę miłych wspomnień przy przeglądaniu materiałów archiwalnych.

kkta_banner

Reklamy

Boże Narodznie 2013 r.

Wciąż wędrujemy, goszcząc w uroczych zakątkach bliskich i bardziej odległych stron. Napotkane pejzaże, zasłyszane historie ludzkich losów, dzieła rąk i intelektu ogniskują nasze zainteresowanie. Pobudzają zmysły. Przychodzi wigilijny wieczór i wtedy obdarowani takim bagażem przeżyć i doświadczeń słyszymy kolędowe zaproszenie : „Pójdźmy wszyscy do Stajenki…” A ta, „ mizerna, cicha”, wolna od jarmarcznego zgiełku lewackich celebrytów moralnego rozpadu, zwanego buńczucznie postępem, staje się azylem dla sponiewieranej ludzkiej duszy. Jest pełna „Niebieskiej Chwały”, dając schronienie dziecinie, o której poeta napisze : „Mądrość, Mądrości, Światłość, Światłości, Bóg – człowiek to wcielony !. Starczy tam miejsca i dla nas, by jak co roku ogrzać serce przesłaniem miłości i nadziei płynącym z Bożonarodzeniowego Orędzia. Nim ruszymy dalej z tej niebiańskiej oazy na kręte i strome ścieżki szarych dni, porzućmy troski, choćby na ten świąteczny czas. Bo jakże może być inaczej, gdy pośród blasku Betlejemskiej Gwiazdy usłyszymy „ Hej ludzie prości, Bóg z wami gości, skończony czas niewoli. On daje siebie, chwała na niebie i pokój ludziom dobrej woli.”

zlobek_2013_min

Nocny spacer leśnymi ścieżkami – zmiana terminu na 13.12.2013 r.

Zima niestety nie wyszła nam naprzeciw, więc spacer miał jedynie koloryt późnojesienny. Mimo grudniowej słoty, księżycowa noc i ścielące się mgły dodawały uroku, budując w leśnej głuszy ciekawą scenerię i tajemniczy klimat. W sam raz, żeby porozmawiać o św. Mikołaju, dzikach, jenotach wilkach i chupacabrze. Ten ostatni, tajemniczy stwór wysysający krew ze swoich ofiar, wzbudził nie mniejsze zainteresowanie, niż zalety polskiego płynu do prania odzieży sportowej i trekingowej Bil Sport Active . Cóż, spacer trwał nieco ponad trzy godziny (szczegóły tutaj), więc było dość czasu na różne opowieści.

ns_20131206_min

 

Spacer po Jurze ; Góry Gorzkowskie – 30.11.2013 r.

Pomysł włóczęgi w nieodległym od nas skrawku Jury i w jesiennej szarudze, mógł się wydawać mało atrakcyjny. Zastane realia spowodowały jednak zmianę takiej opinii. Pogoda pozwoliła na spokojny spacer, a uwolnione z zasłony liści pejzaże, dawały wrażenie bycia nie dwadzieścia kilometrów od Częstochowy, a przynajmniej na podbeskidzkich wysoczyznach. Blisko 650 metrów sumarycznych podejść, rozległe pejzaże, interesujące skalne ostańce, ciekawa rzeźba terenu i wędrówka poza szlakami, a nawet po bezdrożach, dała radość obcowania z prawdziwymi urokami Jury Częstochowskiej. Dodatkowo, między Gorzkowem Starym a Bystrzanowicami mieliśmy przyjemność wypatrzeć żyjące na wolności jedynie w tym zakątku Jury muflony. Więc warto było trochę pospacerować (mapa i profil trasy tutaj), poznając nowe miejsca.

g_gorzk_min