Słowackie Tatry Zachodnie – 03.08.2013 r.

Wędrując w roku ubiegłym grzbietem słowackich Tatr Zachodnich w kierunku Rohaczy, z ciekawością spoglądaliśmy za siebie zakładając, że i w tamtą stronę też się wybierzemy. Zamiar ten został zrealizowany w pierwszą sobotę sierpnia. Dojechalismy jak poprzednio na parking przy schronisku Zverovka. Mnogość szlaków o różnych stopniach trudności pozwoliła każdemu znaleźć coś ciekawego dla siebie, ciesząc oczy pięknymi widokami skalistych gór, otaczających błękitnozielone tafle stawów.  Wchodząc w upale wyżej  można było podziwiać dzikie turnie, przepastne widoki rozciągające się ze skalnych półek i trochę się ochłodzić na wietrze przeganiającym białe obłoki ponad skalna granią . Z wielu wariantów zagospodarowania dnia na aktywny wypoczynek wybrano trasy :

1. Przez Spaloną Dolinę i Stawy Rohackie (profil).

2. Przez Rohacze i Wołowiec (profil).

3. Przez Brestovą, Salatin i Stawy Rohackie. Mapę ze śladem przejścia i profilem wysokościowym można obejrzeć tutaj.

Piękna, stabilna i prawdziwie letnia pogoda sprzyjała wędrówce, choć upał, szczególnie w dolinach, potęgował zmęczenie. Nagrodą były przepiękne widoki, jakże różniące się od tych które zastaniemy wychodząc z Zakopanego. Tam, czasem trzeba stać pokornie w kolejce na szlaku, a tutaj prawie odludzie, z niezadeptaną i niezaśmieconą przyrodą. Zastane widoki prezentują fotografie zamieszczone w galerii.

brest_min Czytaj dalej

Reklamy

100 mil rowerem w drodze do Byczyny – 27.07.2013 r.

Chętni na tegoroczną Orbitę już wcześniej się zapisali. Lista sponsorowana została zamknięta, więc ta propozycją, mam nadzieję, nikomu nie stworzyła dylematu wyboru, a Krzara pewnie wybaczy, bo tych letnich weekendów jest tak niewiele do dyspozycji. Wyruszyliśmy z zamiarem przejechania 100 mil rowerowego rajdu (ok 160 km), a skończyło się na 108, dzięki czemu odwiedziliśmy więcej ciekawych zakątków. Przebytą trasę można przeanalizować otwierając ten link. Jak widać na mapie, prowadziła nie tylko po asfaltowych nawierzchniach, ale również po leśnych i polnych ścieżkach. Wyjechaliśmy jak zwykle z Blachowni, a głównym celem wycieczki wycieczki była Byczyna, z jej historią i zabytkami. Niewiele jest takich miejsc w naszej okolicy i nie bez powodu Byczyna szczyci się mianem jednego z najciekawszych miast Opolszczyzny. Namiastkę tego można obejrzeć na zdjęciach publikowanych w załączonej galerii. Po drodze odwiedziliśmy także Borki Wielkie z franciszkańskim klasztorem Biskupice i Kozłowice z ciekawymi drewnianymi kościółkami, Pasiekę im ks. dr. Jana Dzierżona w Maciejowie, sąsiadującą ze starym kościołem ewangelickim i XIX-to wiecznym pałacem, Gród Rycerski pod Byczyną, Praszkę, Żytniów.

Mimo dokuczliwego upału, sił na pokonanie ponad 176 km (licząc do Blachowni) starczyło, a przyjemność z jazdy i napotkanych atrakcji  z nawiązką zrekompensowały włożony wysiłek, który przecież też jest sensem naszego aktywnego relaksu. Z rowerowego siodełka widać więcej niż przez samochodowa szybę. Jest czas by pomyśleć, kontemplować mijane krajobrazy, czasem nawet dotknąć rzeczy ciekawej, obcej naszej rzeczywistości. Choćby książeczki do nabożeństwa wystawione w kościelnej kruchcie w Biskupicach, które podobnie jak tablice z nazwami miejscowości, są tam dwujęzyczne. Trzeba to przejąć i rozumieć, choć żal, że nasza, Polska Mniejszość w Niemczech nie cieszy się takim administracyjnym poważaniem. Spuścizna pokoleń wymaga szacunku i zrozumienia. Czasem nawet zazdrości i wstydu, gdy porównujemy uprawiane z troskliwością po horyzont opolskie pola, z naszymi ugorami.

byczyna_min

Rajd rowerowy z LGD „Zielony Wierzchołek Śląska” – 21.07.2013 r.

Z przyjemnością informujemy, że 21 lipca 2013 r. wyruszymy „ROWEREM PO ZIELONYM WIERZCHOŁKU ŚLĄSKA”.  
Trasa ok. 40 km,   prowadzić będzie przez  Hutkę, Wilkowiecko, Opatów,  Zwierzyniec I, Konieczki, Złochowice.
Co nas czeka?  – lasy, zbiorniki wodne, sielskie widoki z najwyższych wzniesień naszego obszaru, wiatraki, łany zbóż i może ostatnie truskawki.
Uprzedzamy, że trasa nie należy do najłatwiejszych – leśne dukty, polne drogi, dużo piachu, mało asfaltu, liczne podjazdy,  a do tego chmary komarów… Mamy nadzieję, że takie trudy  nie zrażą sympatyków Zielonego Wierzchołka Śląska. Zatem do zobaczenia na starcie wycieczki w niedzielę o godz. 10.00 przy Zalewie Zakrzew w Kłobucku. Uczestnikom zapewniamy folderki z mapką, pamiątki, wspólne grillowanie, miłe towarzystwo !!!

lgd_kl_2013_minJak zwykle wszystkie obietnice złożone na zaproszeniu zostały spełnione. Ba, nawet z nawiązką, gdyż pogoda, jak na tegoroczne lato i weekendowy czas, była wyśmienita, a niespodzianki bardzo interesujące i wyjątkowo smakowite. Te ostatnie to truskawki „wysłodzone” letnim słońcem wprost z uprawy pod Wilkowieckiem i kończący rajd grill. Niespodziankami dla ducha i intelektu było zwiedzanie zakładu Maskpol w Konieczkach i kościoła w Wilkowiecku. Jak w zaproszeniu, wycieczce towarzyszyły piękne, rozległe widoki, niczym ilustracje do strof bliskich sercu o „polach malowanych zbożem rozmaitem, wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem… . ” Gryki, „jak śnieg białej”, również nie zabrakło. Obiecane piachy i pagórki dodały uroku urozmaicając trasę. Tylko komary jakoś nie dopisały. Ale może to i dobrze.  Mapa i folder przygotowany przez organizatorów rajdu jest do pobrania ze strony internetowej LGD Zielony Wierzchołek Śląska, a ślad przebytej trasy w formacie gpx dla urządzeń gps – tutaj. Resztę można obejrzeć w galerii fotografii, która choć stanowi jakiś materialny dokument, powie niewiele o radości ze spotkania dawno niewidzianych przyjaciół z rowerowych wojaży. A te chwile są równie cenne, jak poznawanie nowych miejsc i ich dziejów. Za tę możliwość  z serca dziękujemy Ci Bożenko.

Jarek Bernat zaprasza również do galerii swoich zdjęć z rowerowej wycieczki

Pozytywny Bieg Przełajowy – 10.08.2013 r

Niestety, w tym roku nie będzie nam dane zmierzyć się na naszych ścieżkach, ze startującymi w Przełajowej Ósemce biegaczami i „kijarzami”. Impreza  została odwołana. O powodach i podtekstach tak podjętej decyzji, można poczytać na forum Maratonów Polskich , albo pogadać z Jackiem Chudym, który będąc pomysłodawcą, wieloletnim organizatorem tego przedsięwzięcia, a także niekwestionowanym ambasadorem blachowiańskiej  mody na aktywny relaks, krótko kwituje obecną sytuacje słowami : „…mam już dość…”  Cóż, tornado przed pięcioma laty nie złamało nas i bieg się odbył. Jaka więc jest moc ludzkich namiętności i złych emocji ? Te pozytywne rozładujmy z pożytkiem dla siebie samych. A jest po temu okazja, gdyż za przysłowiową miedzą – w Szarlejce,  w sobotę 10 sierpnia odbędzie się masowa impreza sportowo-rekreacyjna, na którą organizatorzy zapraszają biegaczy na pętlę 10 km, a „kijarzy – na 5 km. Szczegółowe informacje dostępne są tutaj. Uczestnictwo wymaga formalnej rejestracji i wniesienia opłaty 10 zł, która traktowana jako kaucja, będzie zwracana przed startem uczestnikom biegu i marszu Nordic Walking.p8_min

Rowerem w okolice Lublińca – 13. 07. 2013 r.

Decyzja o wyjeździe zapadła po otrzymaniu zaproszenia od Kręgu Przyjaciół Zapomnianej historii z Kochcic, którzy krótkim rajdem rowerowym ze Steblowa i mszą św.,  chcieli uroczyście upamiętnić jubileusz 80-lecia poświecenia leśnej kaplicy Ludwika Ballestrema. Oficjalnie miejscem startu było Sanktuarium św Edyty Stein w Steblowie, ale dojeżdżając z Blachowni, mogliśmy zrealizować zapowiedziany jeszcze wiosną plan odwiedzin kościoła w Lubecku i rodzinnego domu Franciszki Ciemiengi    Projekt ten, mimo deszczu został zrealizowany, dzięki czemu dotarliśmy do Sanktuarium NMP w Lubecku, w którym w ostatnim czasie prowadzone są prace odsłaniające oryginalne, niezwykle interesujące gotyckie freski, oraz odwiedziliśmy Izbę Pamięci S. Franciszki Ciemiengi w osadzie Kanus. Dalej, już w towarzystwie miejscowych pasjonatów „Zapomnianej Historii” przejechaliśmy do miejscowości Pawełki, gdzie w w miejscowym kościółku, będącym dawną leśna kaplicą hrabiego Ludwika von Ballestrema, uczestniczyliśmy w uroczystej, jubileuszowej mszy św.

paw-min

Rowerem przez podczęstochowskie „góry” – 07. 07. 2013 r.

Chyba warto było przełożyć wyjazd na o wiele pogodniejszą od soboty niedziele i przekonać się, że z tymi górami, przywołanymi w tytule zaproszenia, w rzeczywistości jest trochę prawdy. Przede wszystkim widoki. Niektóre swą rozległością mogą z powodzeniem przypominać podbeskidzkie pejzaże. Takie wrażenia pozostaną z wędrówki przez Górę Ossona, czy Góry Towarne. Zielona Góra i Góry Sokole zaskoczyły nas bogactwem drzewostanu i ciekawymi formami skalnymi. Na pozostałych odcinakach przebytej trasy  widocznej tutaj na mapie, również można było napotkać wiele ciekawostek, jak choćby jaskinie : Diabelskie Kowadło i Dzwonnica.  Jak zwykle przy dobrej pogodzie fotografie stanowią dobra dokumentację wycieczki, wiec zapraszam do do obejrzenia galerii, która może sprowokuje do odwiedzenia tych uroczych zakątków, które mamy niemal „za płotem”.

czg_min

 

Pożegnanie

Z wielkim smutkiem informuję, że odszedł od nas na wieczny spoczynek przyjaciel z rowerowych i górskich ścieżek  Andrzej Zaremba. Składamy serdeczne wyrazy współczucia Basi, Piotrowi, wszystkim bliskim. Wspomnienie o ś.p. Andrzeju zachowamy w modlitwie. Niech Dobry Bóg, w którym za życia pokładał ufność, wynagrodzi mu trudy ziemskiej wędrówki. Nabożeństwo żałobne rozpoczynające ceremonię pogrzebu odbędzie się we czwartek , 4-tego lipca, o godzinie 13.00, w kościele parafialnym Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, ul. Michałowskiego 28A.

Msza św. w intencji ś.p. Andrzeja ofiarowana przez przyjaciół z KKTA, zostanie odprawiona w kościele parafialnym Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, ul. Michałowskiego 28A,. w dniu 28 października 2013 r., o godzinie 18.00.

az