Z Bystrej przez Klimczok, Szyndzielnię i Kozią Górę – 9.02.2013 r.

Prawie dokładnie rok temu wędrowaliśmy z Jarnołtówka na Biskupią Kopę. Mimo śniegu i tęgiego mrozu, wycieczka ta pozytywnie zapisała się w pamięci i do dziś prowokowała do podjęcia podobnego wyzwania. Trzeba było jednak wziąć pod uwagę, że o tej porze roku trudno prognozować pogodę i możliwą frekwencję, więc ostrożnie wybraliśmy się na liczącą ok. 15 kilometrów trasę po Beskidzie Śląskim. Punktem wyjścia i równocześnie powrotu, była leżąca między Bielskiem a Szczyrkiem Bystra. Po drodze mogliśmy odpocząć aż w trzech schroniskach, z których najciekawsze moim zdaniem, to Stefanka na Koziej Górze. Zgodnie z przypuszczeniami, podejście z Bystrej na Klimczok było prawie dziewicze, więc przecieraliśmy szlak. W partii szczytowej, znaki turystyczne skrywał śnieg. Pozostała jedynie intuicja, mapa i gps. Na szczęście sprzyjająca pogoda służyła pomocą i pozwoliła mimo trudności na podziwianie przepięknych widoków prawdziwej beskidzkiej zimy. Dokładną analizę, profil wysokościowy oraz ślad przebytej trasy, nałożony na różne mapy, można obejrzeć tutaj. Resztę „opowiedzą” autorskie galerie fotografii, do obejrzenia których zapraszam.

bystra_min

Reklamy