Ze Szczyrku na beskidzkie ścieżki – 26.01.2019 r.

Komunikaty pogodowe, które docierają do nas z początkiem stycznia, nie napawają optymizmem. Jednak od wielu lat pod koniec tego pierwszego miesiąca roku wybieraliśmy się w niewysokie góry, nigdy nie żałując takich decyzji. Przed wyjazdami zawsze trzeba było rozwiązywać dylematy dostępności tras, wyboru optymalnych miejsc na dojazd, postoje i parking autobusu oraz atrakcyjność terenu w aspekcie zarówno krajoznawczym, jak i zapewnienia bezpiecznego spaceru. Złożoność tych oczekiwań, potęgowana klimatycznymi niespodziankami, każe szukać rejonów z siecią dróg nie wymagających od pojazdów dodatkowego wyposażenia technicznego, a oferujących możliwość wariantowego wyborem trekingowych ścieżek. Tam też można spodziewać się większego ruchu turystycznego,  co zimową porą znacznie poprawia drożność szlaków dla pieszych wędrówek. W ich sąsiedztwie napotkamy schroniska, lub chaty z ofertą gastronomiczną, co da poczucie bezpieczeństwa i miejsce na odpoczynek. Tak sprecyzowane oczekiwania może spełniać Szczyrk i jego okolice. Dlatego proponuję ten wypoczynkowy ośrodek za cel styczniowego wyjazdu. Zastanawiając się nad trasą spaceru, spójrzmy na mapę. Do Szczyrku dojedziemy drogą nr. 942 prowadzącą przez centrum miasteczka. Śledząc ten odcinek drogi już widać wiele możliwości na aktywny relaks, nie wyłączając nawet narciarskich szusów ze Skrzycznego. Pozostawiając dowolność wyboru, proponuję podjechać nieco dalej, by wysiąść w okolicy skrzyżowania końca odcinka ulicy Myśliwskiej z Widokową. Z tego miejsca można pójść za niebieskimi znakami ścieżki spacerowej przez Osiedle Migdalskie do czerwonego szlaku pieszego i podążając nim przez Przełęcz Karkoszczonka z usytuowaną w jej pobliżu „Chatą Wuja Toma”, podejść pod Klimczok. Mając już praktyczną ocenę napotkanych trudności, możemy w tym miejscu podjąć decyzję co do dalszej drogi. Wariantem najkrótszym, bo liczącym ok. 11,5 km (szczegóły tutaj) byłoby zejście do centrum Szczyrku szlakami zielonym i niebieskim do Sanktuarium MB Szczyrkowskiej „Na Górce”, a stamtąd niebiesko znakowaną ścieżką spacerową biegnącą w sąsiedztwie ulicy Turystycznej. Wariantem nieco dłuższym, liczącym ok. 13,3 km (szczegóły tutaj), jest przejście odcinka pomiędzy schroniskiem pod Klimczokiem, a Sanktuarium najpierw szlakiem żółtym przez Magurę, a później czarnym przez Więzikówkę. Gdyby okoliczności były na tyle sprzyjające, można ten odcinek pokonać idąc jeszcze odleglejszą drogą – za znakami niebieskimi na Lanckoronę, z której przez Meszną prowadzi już do Sanktuarium szlak czarny. W tym wariancie pokonamy niespełna 17 km, co w szczegółach można zanalizować tutaj.

Wyjedziemy z Blachowni, jak zwykle z pod kościoła parafialnego przy ul. Sienkiewicza o godzinie 5.30. Do dyspozycji na wędrówkę będziemy mieli ok. 7 godzin. Miejsce odjazdu autobusu, ze względu na zimowe ograniczenia miejsc parkingowych, ustalimy wjeżdżając do Szczyrku, ale można je wstępnie lokalizować w okolicy wskazanej niebieskim znacznikiem na tej mapie. Godzinę odjazdu doprecyzujemy bezpośrednio przed opuszczeniem autobusu.

Podobnie jak przy poprzednich wyjazdach w góry informuję, że KKTA oferuje jedynie logistyczne przygotowanie wycieczki, związane z zapewnieniem transportu i przekazaniem niezbędnych informacji w zakresie zagospodarowania dnia. Z formalnego punktu widzenia, wszyscy wyjeżdżamy indywidualnie, współdzieląc jedynie koszty przejazdu. Za bezpieczeństwo i konsekwencje związane ze zdarzeniami losowymi, każdy wyjeżdżający odpowiada osobiście. Kwestie ubezpieczenia, posiadania polisy i zakresu jej działania, pozostają w zakresie własnych decyzji. Proponowane trasy stanowią jedynie sugestie pomocne przy wyborze opcji spaceru. Można decydować się na indywidualny, autorski wariant, byleby zdążyć na umówiony czas i miejsce odjazdu autobusu.  Opis zamieszczony na blogu oferuje informacje o odwiedzanej okolicy i praktyczne wskazówki ułatwiające sprawną organizację czasu i efektywne poruszanie się w terenie. Zimowe warunki wymagają odpowiedniego przygotowania się do wędrówki i rozwagi w podejmowanych decyzjach.

Dla korzystających z systemów turystycznej nawigacji satelitarnej przygotowałem do pobrania ślady proponowanych tras, oraz mapę kompatybilną z aplikacjami OruxMaps i TwoNav.

Reklamy

Noworoczny spacer – 05.01.2019 r.

Pożegnaliśmy Stary Rok spacerem. W Sylwestrową Noc powitaliśmy nowy, więc znów nadarza się okazja, by tę okoliczność zapisać w pamięci jakimś miłym akcentem. Nim wybierzemy się gdzieś w odleglejsze miejsca, proponuję przedwieczorną wędrówkę leśnymi ścieżkami, po trasie prezentowanej poniżej.
GPSies - Noworoczny spacer 05.01.2019 r - 17,7 km
W zależności od warunków atmosferycznych i terenowych, propozycję tę będzie można modyfikować, nie wykluczając skrócenia, bądź wydłużenia trasy, jak choćby w ten sposób :
GPSies - Noworoczny spacer 05.01.2018 r. - 20,7 km
Wyruszymy z parkingu Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni o godzinie 14.30. Wrócimy zapewne po zmroku, więc niezbędnym wyposażeniem będzie jakieś źródło światła i element odblaskowy.

Korzystający z aplikacji do nawigacji satelitarnej mogą pobrać pliki ze śladami proponowanych tras bezpośrednio z GPSies lub tutaj , a pod tym linkiem mapę kompatybilną z programem OruxMaps oraz urządzeniami Garmin.

Pogoda nieoczekiwanie dopisała, a łagodna zima pozwoliła wreszcie popatrzeć na zimowe krajobrazy. Tak, jak sugerowałem w zaproszeniu, trasę zmodyfikowaliśmy, ale w ten sposób, aby dotrzeć do najciekawszych miejsca z obu wariantów. To rozwiązanie prezentuje raport z programu śledzącego ścieżkę spaceru, a kilka fotek oddaje jego klimat i specyfikę.

Sylwestrowy spacer – 31.12.2018

W imieniu Marysi Makowskiej, która jest pomysłodawcą tego spotkania, zapraszam na sylwestrowy spacer leśnymi ścieżkami. Wyruszymy o godzinie 11.00 z okolic mostu przy ulicy Sienkiewicza.

Fotki autorstwa Z. Karońskiego ze spaceru , który był ostatnim w 2018 roku przyjacielskim spotkaniem w plenerze, dostępne poniżej.

Boże Narodzenie 2018 r.

Kolejny rok zapisze się w pamięci sukcesami i porażkami. Pozostawi po sobie owoce dobra i nadzieję, że nie braknie czasu, by później z żalem niespełnienia wspominać słowami poety o ludziach, którzy „tak szybko odchodzą”. Nim nadejdzie Sylwestrowa Noc kalendarzowego przełomu, staniemy z opłatkiem w ręku by dzielić się słowem serdecznym, szczerym i takie też oczekujemy usłyszeć. Pełne życzliwości, miłości i szczerości, niczym frazy polskich kolęd, żarliwie adorujących Bożą Dziecinę w Betlejemskiej Stajence. Pośród tych najgorętszych, płynących z serc najbliższych, proszę przyjąć również ode mnie życzenia spełnienia głęboko skrytych marzeń, radości z pokonywania barier i satysfakcji z poznawania coraz to nowych zakamarków Bożego Świata. W dobrym zdrowiu i bez trosk o nadchodzące jutro. Uwierzmy w te świąteczne dni, że Syn Boży narodził się pośród ludzi, byśmy nie zwątpili w opiekę Stwórcy, a korzystając z tego przywileju, sięgajmy rozważnie ku szczytom naszych pragnień. Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.

Dwunasta rocznica Niedzielnych Biegów Przełajowych – 25.11.2018 r.

Upływający czas jak zwykle prowokuje do wspomnień. A te, na koniec listopada cofają kalendarz o 12 lat, by przypomnieć o pierwszym zaproszeniu na Niedzielne Biegi Przełajowe, jakie Jacek Chudy skierował wówczas do wszystkich poszukujących aktywnej formuły niedzielnego relaksu. Bieganie, czy nordic walking nie były wówczas tak powszechne jak obecnie. Co więcej, budowanie wokół takiego projektu więzi społecznych, było również unikalne. Jednak zaangażowanie pomysłodawcy w rozwój swego dzieła począwszy od towarzyskich przebieżek po lesie, po profesjonalne zawody, z mającą krajową renomę Przełajową Ósemką, zjednywało coraz więcej zwolenników i wyzwalało pozytywny odbiór wezwania przyjdź -spróbuj – pobiegaj lub pospaceruj. Bywało nas przez lata wielu na niedzielnych spotkaniach. Niektórzy wciąż się spotykają w takich okolicznościach, choć o rożnych porach dnia i tygodnia. Inni w nawale obowiązków i zdrowotnych problemów – okazjonalnie. Była zatem okazja, by o sobie przypomnieć uczestnictwem w corocznym jubileuszu, na który Jacek Chudy zaprosił również nowe pokolenia aktywnych ze ścieżek biegowych, czy marszowych przecinających naszą gminę, a także przyjaciół z okolicznych klubów i stowarzyszeń. Spotkanie jak zwykle miało miejsce o godzinie 12.00, na parkingu przy mostku na drodze biegnacej od stadionu w kierunku Cisia. Po symbolicznym pokonaniu leśnej pętli, resztę popołudnia spędziliśmy przy ognisku. Wspominając, dzieląc się planami i sukcesami, które przyniósł mijający rok. Jacek jak zwykle dziękował za uczestnictwo, gorąco wspierając tych, którzy od niedawna zdecydowali poświecić trochę czasu na aktywny relaks. Pośród nowych twarzy dostrzegliśmy liczną grupę mieszkańców Cisia, którzy pod wieloznacznie i ciekawie brzmiącym zawołaniem ” Chce Ci Się„, od lata regularnie biegają, bądź spacerują z kijkami  po leśnych ścieżkach. Jacek Chudy uhonorował organizatorów tego projektu plakietką z wyrazami uznania i gratulacjami za promowanie idei zdrowego stylu życia. Podobne podziękowania i gratulacje skierował na ręce Urszuli Gutowskiej z NGB Kłobuck, która dla tamtego środowiska również podjęła wiele działań służących popularyzacji aktywnych form spędzania wolnego czasu. A my, jak zwykle dziękujemy Jackowi za kilkunastu maratończyków, którzy dzięki jego radom i przyjaźni osiągnęli ten tak elitarny status, pośród biegającej społeczności. Wśród nich są również zdobywcy Korony Maratonów Polskich. Dziękujemy za trwanie przy danym przed laty słowie, że swoją postawą i czynem obudzi Blachownię do aktywniejszego życia. Trafił z tym przesłaniem do wielu, co widać niemal w ciągu całej doby, gdy przemykają obok nas pogodni ludzie w sportowych strojach. Nikogo nie dziwią miarowo stukające kijki trekingowe, a dziarsko maszerujący dziadek, któremu wnuczek ledwo daje radę na rowerku, nie stanowi obiektu wzmożonej obserwacji. Może nawet wielu nie zdaje sobie z tego sprawy jak potrzebny dla zdrowia i psychicznej równowagi jest ruch na tzw. świeżym powietrzu. Tę formułę przed laty zaproponował nam Jacek Chudy i nadal trwa w swoim postanowieniu, za co jesteśmy mu z serca wdzięczni.

Spacer ścieżkami Beskidu Śląskiego – 17.11.2018 r.

Pewien niepokój towarzyszył oczekiwaniu na wyjazd. Jego powodem była pogoda, która choć w poprzedzające dni dobra, miała diametralnie się zmienić. Jednak sobota była tym ostatnim, słonecznym dniem, przed nadejściem słotnej, zimowej aury. Mieliśmy więc miłą niespodziankę, która sprzyjała wędrówce ścieżkami Beskidu Śląskiego. Trasa prowadziła z Wisły Nowej Osady do Ustronia Polany. Te okolice już odwiedzaliśmy, ale tym razem popularne turystycznie Soszów, czy Czantoria nie pojawiły się na szlaku. Rzućmy okiem na mapę i skoncentrujmy uwagę na drogę nr. 942, od której w obrębie osiedla Nowa Osada – Brzyszki odchodzi w kierunku wzniesień Czupel i Smrekowiec zielony pieszy szlak turystyczny. Tym odcinkiem rozpoczęliśmy spacer, by później zmienić kolor szlaku na żółty, który przez Trzy Kopce Wiślańskie i Przytulisko Telesforówka prowadził do szlaku niebieskiego. Za niebieskimi znakami przez Świniorkę i  Orłową dotarliśmy do skrzyżowania ze szlakiem zielonym, odchodzącym w okolice stacji kolejowej PKP Ustroń-Polana, gdzie na placu parkingowym oczekiwał autobus. Pokonaną trasę, prezentowałem w zaproszeniu na wyjazd tutaj lub tutaj (strona do wydruku), zaś raport z jej przejścia jest dostępny pod tym linkiem.

Czytaj dalej

Świąteczny relaks na rowerze – 12.11.2018 r.

Pogoda sprostała oczekiwaniom, więc korzystając z zaproszenia Mariusza wybraliśmy się na rowerową przejażdżkę z Lublińca do Blachowni. Do Lublińca dojechaliśmy nowoczesnym „szynobusem” Kolei Śląskich, by od dworca PKP wyruszyć na tzw. wariant południowy. Pokonaną trasę można prześledzić tutaj. Mariusz zaproponował ciekawe polne i leśne odcinki prowadzące przez Piłkę do Cieszowej, które były dla nas dziewicze. Ciekawostki z trasy można obejrzeć w  galerii fotografii. Najbardziej intrygujące to żurawie napotkane na obszarze Bagien Kierzkowskich (może wróżą krótką i łagodną zimę), starannie odnowiony dach kościółka w Cieszowej oraz pozostałości po cmentarzu żydowskiej społeczności tejże miejscowości.